Łączna liczba wyświetleń

piątek, 16 maja 2014

Dwóch braci bliźniaków - dwie wizje przyszłości świata

Dwóch braci K. – bliźniacy, znam ich z podstawówki. Uczestniczyłem z nimi w akcji „lusterko”. Jakże różnią się teraz. Łączy ich tylko bezgraniczne oddanie idei, pasji, która ma przezwyciężyć kryzys demograficzny,  zmienić i uratować Polskę i świat. Ale poza tym wszystko dzieli.

Jeden z braci nawrócił się na islam. Przybrał imię Dżalal. Ledwo poznałem go w turbanie, białej galabiji, z długą brodą. Nie ukrywał, że muzułmanie przygotowują się do dżihadu i podboju świata. Namawiał mnie, abym się przyłączył. Ich strategię nakreślił Jaser Arafat: bronią masowego rażenia muzułmanów są macice ich kobiet. Według Dżalala tysiące Polek przechodzi na islam. Są rozczarowane bezproduktywnymi sporami konserwatystów z lewakami, rozczarowane słabością i zniewieścieniem polskich mężczyzn. Niezależnie od dyskusji ideologicznych konsumpcjonizm powoduje spadek przyrostu po obu stronach. Zaś polskie muzułmanki gotowe są służyć Bogu i prawdziwym, silnym mężczyznom. Przygotowują się do tej walki, w której orężem będą ich narządy rozrodcze. Dżalal opowiedział mi o przeglądzie muzułmanek, w którym uczestniczył jako asystent imama jednej z dzielnic Warszawy. W wynajętej hali sportowej w karnych szeregach stanęły tysiące młodych kobiet w czarnych burkach. Na znak dany przez imama narzuciły burki na głowy i wypięły się, zaś komisja, w której K. miał zaszczyt uczestniczyć, dokonała przeglądu ich narządów rozrodczych. Dżalal był pod wrażeniem determinacji, poświęcenia i pokory tej armii muzułmańskich wojowniczek. W dyskusji w zasadzie przekonał mnie, że niezależnie od tego czy przyłączę się, czy nie, przyszłość świata należy do islamu.

Trwałem w tym przekonaniu, dopóki nie spotkałem drugiego z braci K. Ten dla odmiany ogolony na łyso, w czarnym ubraniu przypominającym mundur i w glanach. W rozmowie wyraził poglądy o tyle zgodne z bratem, że za główne zagrożenie naszej cywilizacji uznał katastrofę demograficzną. Ale według niego głównym celem jest obrona białej rasy. Dla współczesnych ludzi pogrążonych w hedonizmie i konsumpcji posiadanie dzieci jest kosztowne i niewygodne. Żadna polityka prorodzinna tego nie zmieni. To tylko wyrzucanie pieniędzy z naszych podatków. Dzietność może przywrócić tylko państwo poprzez stworzenie ośrodków tworzenia i wychowania dzieci. Opracowano już technikę umieszczania embrionów w sztucznych macicach w których rozwijają się aż do momentu „porodu”, czyli otwarcia sztucznej macicy. Problemem jest skąd wziąć embrion – oczywiście  istnieje możliwość skorzystania z techniki zapłodnienia in vitro, ale to rozwiązanie uznawane jest za nieetyczne. Trwają prace nad technologią stworzenia embrionu bez pobierania komórek rozrodczych. Dodatkowo embrion tworzony sztucznie powinien posiadać ulepszone cechy genetyczne:
  • elementy indywidualne, różnicujące genetycznie, aby nie tworzyć „armii klonów”
  • zwiększenie ogólnej urody i sprawności fizycznej – siły, szybkości, wytrzymałości
  • kontrolowanie wieku biologicznego, zahamowanie starzenia się
  • regeneracja utraconych kończyn i organów
  • ulepszenie zmysłów: wzroku, słuchu, węchu
  • wbudowanie do mózgu funkcji komputera i telefonu komórkowego –  w efekcie  ulepszenie pamięci, możliwość telepatycznego porozumiewania się i sterowania urządzeniami
  • możliwość oddychania pod wodą
  • możliwość przekazania tych cech potomstwu w przypadku wyboru tradycyjnego rozmnażania się, także w związkach z partnerami urodzonymi normalnie
O wiele szerszy zakres ulepszeń miałyby posiadać embriony przeznaczone do służby wojskowej, ale pomimo moich pytań nie chciał rozwijać tego wątku. Widocznie to niewygodny lub drażliwy temat. K. nalegał natomiast, abym poparł projekt poprzez dokonywanie wpłat na fundację, która prowadzi badania. Powiedziałem, że się zastanowię. Ale chyba wpłacę, bo przyznam, że się trochę przestraszyłem. A jeśli przyślą do mnie takiego mutanta?

Teraz nie wiem już, która z wizji braci K. zwycięży. Zastanawiam się, gdzie jest w tym wszystkim Bóg. Dlaczego nie może być jak dawniej?

236 komentarzy:

  1. Czcigodny Dibeliusie
    Doceniając symbolizm Twojego felietonu, mimo tych futurystycznych wizji, mniejszy mój sprzeciw budzi drugi z opisanych braci. I jak to dobrze że ci Twoi koledzy nie byli trojaczkami więc w tym gronie nie znalazł się jakiś przedstawiciel martwej ścieżki ewolucji. Czyli jakiś (daruj wulgarne słowo, mam nadzieję że mnie za nie nie zbanujesz) "wolnościowiec", namawiający Cię na zajaranie i skorzystanie z flantropii którejś z jego koleżanek, o których pozytywnie wyrażają się co najwyżej testy serologiczne w rodzaju klasycznego WR i tych nowszych na HIV.
    Więc pozdrawiam Cię z minimalnym optymizmem.
    Zechciej usunąć ślad po poprzednim wpisie (literówki)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czcigodny Stary Niedźwiedziu,
      Z dwojga złego również postawiłbym na wizję numer dwa. Choć nie tracę nadziei, że uda się tego uniknąć.
      Serdecznie pozdrawiam

      Usuń
  2. Ale wysmażyłeś tekst Dibeliusie! Niech mnie drźwi ścisną!

    Tylko co do części "islamskiej" znowu się okazuje, że mamy "sceny z haremu" z których każdy Arab czy Turek by się uśmiał, bo z haremowymi realiami nie ma to nic wspólnego a jest co najwyżej... projekcją europejskich obsesji seksualnych.
    Taki nurt był obecny w malarstwie włoskim od czasów renesansu aż po rokoko.


    Zauważ Dibeliusie że w "realnym islamie" kobieta jest odpubliczniona i choć prawdą jest że stan macicy islamskiej dziewczyny to sprawa strategiczna, ale prawdą jest też, że nie do pomyślenia jest, by ktokolwiek obcy zaglądał do muszelki islamskiej dziewczyny. Może to zrobić mąż, ojciec dziewczyny albo jej brat względnie teść czy teściowa. Najczęściej jednak wynajęta starucha-akuszerka jako biegła w tych sprawach. W emiratach naftowych oczywiście działają ginekolodzy, a tamtejszej Służby Zdrowia Tusklandia mogłaby pozazdrościć.

    Nie do pomyślenia jest, by jakikolwiek "szaman" wykonywał tak delikatną misję.

    A zatem Twoja scena na hali sportowej godna jest filmu "Ilsa, Harem Keeper of the Oil Sheiks" i tak jak film ów, niewiele ma wspólnego z islamskim realem.
    Ale jak ktoś lubi takie bajeczki, to zapraszam na YouTube. Jest tam nawet pełna wersja. Niestety tylko w niemieckiej lub rosyjskiej wersji językowej.


    A wyczyny Drugiego Brata toż to synteza nazistowskiego lebensbornu i taniego science fiction.


    Kurna Maciek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maćku,
      Dziękuję za interesującą recenzję.
      Odnośnie delikatności muzułmanów w odniesieniu do "muszelki". W teorii Twoje spostrzeżenie jest całkowicie słuszne. W praktyce - w relacjach z krajów Arabskiej Wiosny, Sudanu, Syrii jest mowa o molestowaniu i masowych gwałtach muzułmanów na muzułmankach.
      Odnośnie Lebensborn - analogia jak najbardziej słuszna, odnośnie taniej science fiction - ten program będzie w praktyce bardzo drogo kosztował.

      Usuń
  3. Tylko że arabska wiosna to stan zamętu. Gwałty można tłumaczyć po prostu ogólnym rozprzężeniem. Tak samo było w Polsce zaraz po wojnie, gdy prawo de facto jeszcze nie działało. Na tej samej zasadzie można by było obwiniać za gwałty religię chrześcijańską.

    A ten future lebensborn byłby kosztowny jak prom kosmiczny. Już taniej wyszedłbystały zasiłek dla ubogich rodzin z dziećmi jak we Francji.


    Kurna Maciek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla odmiany przykłady z Pakistanu, gdzie nie było rewolucji:

      A teenage victim of a gang rape in Pakistan died Friday morning, a day after she set herself on fire in front of a police station.
      The young woman, a college student, self-immolated to protest the release of a man arrested in connection with her attack, her brother told Reuters.
      “She was already depressed after going through the trauma, but after the release of the accused, she lost all hope of getting justice and set herself on fire,” Ghulam Shabir said.

      15-year old Girl's body dug from her grave and raped in Pakistan
      Last updated by sadhor 7 months ago
      In a shocking incident, unidentified men allegedly sexually assaulted a girl's dead body, digging it out from a grave, hours after her burial in Gujranwala district of Pakistan's Punjab province.

      Mechanizm nadmiernego tłumienia popędu seksualnego przez totalitarną religię doprowadza do incydentów.

      Usuń
    2. Nie zmienia to faktu, ze gwałt jest tam traktowany jako jednak przestępstwo.

      Kurna Maciek


      Kurna Maciek

      Usuń
    3. przeca wszędzie chłopy gwałcom. Przeca wszystkie kultury som takie same. Nie ma lepszych cywilizacji , ani gorszych. Tylko prawaki i konserwatysty cos tam pieprzą o wyzszości jednych nad drugimi....
      Ostrzegam Dibeliusie. Gadanie z tymi baranami powtarzającymi te postepackie brednie prowadzi do spłaszczenia optyki, zaciemniania konturów, do pomroczności ciemnej i w konsekwencji do wodogłowia...
      szkoda zdrowia

      Usuń
  4. Cóż za urocza historyjka, Dibeliusie. :) Masz tę fantazję... :) Ale tak między nami - bardzo bym sobie życzyła, by takie właśnie sztuczne macice powstały. Być może rozwiązałoby to problem niechcianych ciąż.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wprawdzie Maciek opowiada się za zasiłkami dla ubogich rodzin z dziećmi, ale może się uda :)

      Usuń
    2. @Kira,

      Droga Kiro, w jaki to sposób owe sztuczne macice rozwiązałyby problem niechcianych ciąż?

      Usuń
    3. No cóż, Tie Fighterze, po niechcianym zapłodnieniu matka mogłaby przenieść płód do takiej sztucznej macicy. I zostawić go na zawsze lub odebrać po 9 miesiącach swoje dziecko, gdyby się jednak zdecydowała na jego wychowywanie. Nie sądzisz, że to lepsze wyjście niż aborcja?

      Naturalnie to ciągle kompletne science fiction. Ale trzymam kciuki, żeby zamiast projektów nowej, doskonalszej broni pojawiły się projekty sztucznych macic. Bo tylko to rozwiąże problem aborcji raz na zawsze.

      Usuń
    4. Rozumiem. Dobry pomysł. Szkoda, że bardziej naukowców interesują te bronie.

      Usuń
    5. Kiro! Nie wiem czy wiesz, ale czasy samotnych naukowców typu Lord Davy dawno należą do przeszłości. To byli tacy goście, którzy sami finansowali swoje naukowe zachcianki i byli prawdziwymi tytanami wynalazków i odkryć, bo nikt nie mógł im niczego kazać ani zabronić. Poza tym późne Oświecenie to była taka epoka że i Kościołowi trudno było zebrać ekipę z widłami i pochodniami by takiego "sługę Szatana" spacyfikować. Przy okazji Kiro masz dowód na to, że nie religia chrześcijańska a ODEJŚCIE od niej, i pomniejszenie znaczenia kleru było przyczyną, że Biała Człowieka stała się globalnym hegemonem.

      A dziś odkrycie czegokolwiek pochłania GIGANTYCZNE fundusze!
      Więc nie ma szans na drugiego Sir Humphry Bartholomew Davy'ego nie ma szans ani w Polsce ani gdziekolwiek indziej.
      Co najwyżej jakiś nawiedzony Polak może czasem wynaleźć ODTWÓRCZĄ supertanią metodę otrzymywania grafenu, jako takiego dawno już wynalezionego.

      A zatem nieprawdą, jest, że to NAUKOWCÓW interesują tylko nowe bronie, tylko te bronie interesują Państwa, które naukę FINANSUJĄ!

      A zatem perspektywy Dibeliusowego "Projektu Harlem" ( bo Projekt Manhattan zajmował się czymś innym choć jego nazwa też od dzielnicy NY pochodzi ) widzę marnie.
      No chyba że za jakiś czas pojawią się nowi superbogacze. BILIONERZY i dysponując środkami dziesięciokrotnie większymi niż majątek Billa Gatesa takie eksperymenta sfinansują.


      Kurna Maciek

      Usuń
    6. @ Kira
      Wielki chemik sir Humphry Bartholomew Davy nigdy nie był lordem. A tytuł szlachecki uzyskał w nagrodę już po dokonaniu swoich największych odkryć (otrzymanie czystych sodu, potasu, wapnia, magnezu, strontu i boru, udowodnienie że chlor jest pierwiastkiem). Miałaś próbkę erudycji na miarę czworaków.

      Usuń
    7. No widzisz Kiro! Znowu ktoś chciał bronić koncepcji szlachectwa a wyszło tak jak zawsze czyli głupio. Jeśli prawdą jest, że Davy został nobilitowany później za zasługi na polu Nauki ( których co zasług jak widzisz nie neguję pomimo posiadania przez gostka szlachectwa ), to mamy kolejny dowód na to jak bardzo Dobre Urodzenie NIE idzie w parze z talentami. Skoro nawet Brytole i to w XIX wieku musieli podnosić do godności szlacheckiej WYBITNYCH plebejuszy?
      Ale swobody twórczej jaką miał Davy dzisiejszy naukowcy mogą tylko pozazdrościć. Dlatego nauka dziś drepcze w miejscu i jest bastionem uniwersyteckiego feudalizmu i nic się nie dzieje poza wzajemną adoracją "arystokratów". A jako "epokowy wynalazek" sprzedaje się naiwnym "nowy rewelacyjny model smartfona" czy "komputer inny niż wszystkie"
      Na wynalazem NAPRAWDĘ epokowy to my DŁUUUUUUUUGO poczekamy. Taki na miarę Sztucznej Macicy Dibeliusa!


      Kurna Maciek

      Usuń
    8. A tak bardzo chciałem osuszyć łzy co po niektórym konserwatystom, że arystokraci to nie są same Dobrze Urodzone Miernoty, a i wśród nich znajdzie się ktoś NAPRAWDĘ wybitny! No i nie udało się. Zresztą na WŁASNE życzenie tychże konserwatystów.


      Kurna Maciek

      Usuń
    9. Niedouczone miernoty, pozujące na erudytów, z braku lepszego źródła mogłyby "wyguglować" to o czym piszą. Bo z taką erudycją nie powinny wychylać nosa poza czworaki. No chyba że wychodzenie na idiotów w niczym im nie przeszkadza. A sądząc z niezliczonych kompromitacji na innych blogach, sprawia nawet perwersyjną przyjemność.
      A jedyna rzecz jaka co PO NIEKTÓRYM libertariańskim zerom wychodzi to skuteczne oszukiwanie korektora błędów ortograficznych. No cóż, matura z jarmarku prawdziwej nie zastąpi.

      Usuń
  5. "Zastanawiam się, gdzie jest w tym wszystkim Bóg".
    No.Ja też. Mogę nie wierzyć w tę historię o pustynnym krzaku od którego wszystko się zaczęło,choć być może nigdy nie zapłonął,ale zacząć od t a k i e j historii i skończyć w gabinecie weterynaryjnym - to naprawdę godne litości.
    Pozdrawiam,Dibeliusie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czcigodny Jugglerze
      Przyczepić się mogę jedynie do tego gabinetu weterynaryjnego. Choć uwaga ta dotyczy znacznie ogólniejszego problemu niż Twój komentarz bo określeń funkcjonujących w potocznej polszczyźnie. Po prostu nie wolno obrażać zwierząt poprzez porównywanie do nich pewnej kategorii istot człekokształtnych. Przecież każda kotka czy suczka jest dla "luzaczek" niedościgłym wzorem uczuć macierzyńskich i troski o potomstwo.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    2. @Juggler,
      Kościół obecnie nie potwierdza, ale i nie zaprzecza teorii ewolucji. Niewątpliwie jednak ewolucja przebiegła w sposób naturalny. Jak odniesie się do ewolucji sterowanej przez człowieka?
      Wierzymy, że zarodek w momencie zapłodnienia - niezależnie, czy w łożu małżeńskim, czy w mniej dostojnych okolicznościach - otrzymuje duszę. A jak będzie w przypadku zarodka stworzonego w laboratorium - czy też otrzyma duszę, czy będzie to taka dusza jak nasze?
      Pozdrawiam

      Usuń
    3. Dibeliusie,
      po co Bóg światu bez sacrum?
      Hale produkcyjne potrzebują operatorów,,bogowie są tam zbędni jak przestarzałe technologie.
      Ty też uważasz,że ciąża to rodzaj hibernacji,a nie czas gdy natura/Bóg tworzy więź między dzieckiem i matką?Ty też powiesz,że sztuczna macica to świetny pomysł?
      Bo po 9 miesiącach pani o niezmienionej brzydko figurze może sobie odebrać lub nie swój depozyt,Bóg wie na bazie jakich przesłanek nazwany w tej dyskusji "swoim dzieckiem"?
      Te istoty- odebrane,czy nie - to nawet nie sieroty - to homo samotnicus Nikt.

      Pozdrawiam


      Usuń
    4. @Stary Niedźwiedź
      Ja również pozdrawiam;)

      Usuń
    5. Jugglerze,
      Sztuczna macica to byłby międzygatunkowy kompromis. Samice gadów składają jaja i mają większą część problemu załatwioną, zachowują urodę, zgrabną i gibką sylwetkę. Ciąża, jak sama nazwa wskazuje, jest natomiast sporym obciążeniem dla samic ssaków, w tym dla naszych pań.
      Kiedy taka technologia będzie dostępna, nieuchronnie rozpocznie się spór - czy dać paniom swobodę wyboru: tradycyjna ciąża lub sztuczna macica, czy też jedna z metod ma być obligatoryjna. Ja byłbym za swobodą wyboru, aczkolwiek zachęcałbym do wyboru ciąży tradycyjnej.

      "Po co Bóg światu bez sacrum?" - Czy jesteś pewien, że Bóg i sacrum są raz i na zawsze zdefiniowane przez kilka tysięcy lat rozwoju jednego gatunku niewielkiej planety pośród nieskończoności czasu i Wszechświata?

      Usuń
    6. @Dibelius

      Myślę,że życie jako fenomen - u istoty śmiertelnej i świadomej swej śmiertelności- jest genezą transcendencji.Jeśli rozdzielić fenomen życia
      i boskość - boskość to tylko intelektualna kreacja bez znaczenia.
      Bóg nie potrzebuje definicji,potrzebuje jej wierzący i to właśnie zrobił człowiek jako gatunek ,określając tym siebie,nie Boga.Istotą wiary/religijności nie jest Bóg,tylko relacja Bóg-człowiek.

      Co do absurdu "sztucznych macic":Dibeliusie,spróbuj pomyśleć nie tylko o komforcie "pań" lecz również o tych "brojlerach".Człowiek to nie jajko,ciąża to nie hibernacja - to też transmisja danych o której złożoności - z całą naszą prymitywną mimo wszystko technologią - nie mamy pojęcia.Ty mówisz o hodowli jajka pod lampą.

      Pozdrawiam

      Usuń
    7. Precedens już dawno się dokonał. Ze swojego wiejskiego doświadczenia wiem, że nie ma istotnej różnicy w rozwoju fizycznym i psychicznym pomiędzy kurczęciem wysiedzianym "tradycyjnie" przez kwokę z jaj zniesionych przez tę że samą kwokę a kurczęciem pochodzącym z wylęgarni. Widząc przypadkową kurę czy koguta na czyimś podwórku nie jestem w stanie orzec czy "z prawego czy lewego gniazda pochodzi".


      Kurna Maciek

      Usuń
    8. @Juggler,

      "Człowiek to nie jajko,ciąża to nie hibernacja - to też transmisja danych o której złożoności"
      Prawda, że to nienaturalne, sztuczne i dalekie od tradycyjnego modelu, ale chyba lepsze od aborcji?

      Oppressor.

      Usuń
    9. @Maciuś,

      Weź się kurna lecz chłopie, bo żeby porównywać rozwój prenatalny człowieka i kurczaka, to trzeba mieć nawalone w garach.

      Oppressor.

      Usuń
    10. @Oppressor

      Lepsze,gorsze,czarne,białe..
      To ż a d n e rozwiązanie,to po prostu wygibas saj-faj
      Nie mamy pojęcia,o czym mówimy.
      Jeśli miałbym tu rozmawiać serio,to zwróciłbym uwagę,że pora na powrót do eklezjasty:"bacz byś nie zgłupiał od mądrości swojej" - bo zaczynamy traktować życie jak abstrakt,dywagujemy sobie maksymalnie mgliście za to efektownie, bo zapominamy ,że życie to
      n i e abstrakt - ono jest zawsze czyjeś a w tej dyskusji podmiotowość
      "brojlerów" nie istnieje.
      W problemie aborcji chodzi przecież o to samo - o brak podmiotowości
      istoty żywej - o to,że ktoś widzi nie podmiot, a p r o b l e m do rozwiązania.

      Usuń
    11. Dzięki Opressorze że istniejesz na tym świecie. Dzięki takim niedopieszczonym fanatykom jak Ty prawactwo nigdy nie zwycięży.
      Będziesz je grzebał równie skutecznie jak Korwinus.

      Fakt! Kura jest jajorodna, i kura nie jest może dobrym przykładem. Ale gęś już znacznie lepszym, bo gęsi tak jak ssaki potrafią mieć charakterek, emocjonalność i osobowość czyli coś co Wasi nazywają duszą. A gęś przecież też jest jajorodna i też jest ptakiem.
      A zatem ze sztuczną macicą widzę wielki problem techniczny. Jak skonstruować sztuczne łożysko i jak preparować pożywkę zawierającą prócz stosownych składników odżywczych także przeciwciała i pamięć immunologiczną dla kształtującego się płodu.

      Kurna Maciek

      Usuń
    12. O,właśnie.
      Gęś Kurna Maćka kapitalnie ilustruje Twoje zastrzeżenie ,Dibeliusie i moją polemikę .
      Jeśli rozdzielić fenomen życia i boskość,problemem staje się tylko technologia.Wystarczy zamknąć człowieka w dziadowskiej klatce fizjologii żeby podstawienie za niego kury,gęsi czy jeża stało się
      chwalebnie racjonalne.
      Dlatego nie jestem ateistą - fizjologia jako bożek s p l u s k w i a
      człowieka.Wolę format transcendencji i jej złudzenia każące się wspinać choćby i do pustego nieba,a nie pełzać w błocie;))

      Pozdrawiam

      Usuń
    13. @Maciek,

      "bo gęsi tak jak ssaki potrafią mieć charakterek, emocjonalność i osobowość czyli coś co Wasi nazywają duszą."

      Wybacz, ale trzeba być zdrowo porąbanym, aby sądzić, że jakiekolwiek zwierzę ma duszę. trzeba być też mocno ułomnym na umyśle, aby posądzać głupią kaczkę, czy gęś, o posiadanie charakteru, osobowości czy wreszcie duszy. Teraz to już żeś kmiotku udowodnił jakiś głupi jest, a ta fascynacja "osobowością" czy "charakterem" drobiu wynika pewnie z twoich nad wyraz bliskich stosunków z nimi, co jest chyba nawet przewidziane w przepisach kodeksu karnego. Ale co tam, moja zagroda, moje zasady, moja wolność, co nie? Tylko tych wykorzystywanych zwierząt żal.

      Oppressor.

      Usuń
    14. Oj! Twój pryncypał Cię chyba za te słowa bardzo znielubi Opressorze!
      Głupia gęś? Skoro Ty jeden na tym świecie jesteś mądry to i geś jest głupia. Bliskie stosunki z drobiem? Tylko komuś bardzo niedopieszczonemu może się to z tym skojarzyć. Ale skoro taki jesteś mocny to może oskarż swojego pryncypała o bliskie stosunki z kotami albo jamnikami. Ale będzie awantura. Dawno tu takiej nie było.

      Bez szacunku!


      Kurna Maciek

      Usuń
    15. Spadaj kmiotku na grzędę. Z amatorami gadziny nie gadam.

      Oppressor.

      Usuń
    16. Szanowny Oppressorze,

      Już dawno pisałem na tym i innych blogach, że największą tragedią dla narodu, jest nauczyć chama czytać i pisać, a potem dać mu jeszcze czynne prawo wyborcze. Jak widzisz, w przypadku naszego kieszonkowego wieśniaka, skutki tego są opłakane. Wlezie to na salony i w łazience do bidetu nawali. Ale poza tym to panisko pełną gębą.

      Pozdrawiam, TF.

      Usuń
    17. No i wydało się! A zatem moja "paranoja" antyfeudalna wreszcie przez samych "feudałów" została dostatecznie udokumentowana.
      Więcej mi nic nie trzeba.


      Kurna Maciek

      Usuń
    18. A co do rzekomej gęsiej głupoty mam jeszcze jedno przemyślenie.
      Kto uważa gęsi za głupie? Najtępsi przedstawiciele chłopskiej populacji i konserwatyści co zostało właśnie dowiedzione. A dlaczego? Bo i jedni i drudzy mają zapędy totalniackie i najbardziej ze wszystkiego kochają Ślepe Posłuszeństwo. A jednych od drugich odróżnia WYŁĄCZNIE posiadanie lub nieposiadanie herbu co wynika z urodzenia.

      A gęś jako ptak w miarę inteligentny ślepo posłuszną NIE JEST i prowadzenie stadka gęsi przez wieś wymaga paru "cjantów" pod czaszką bo łoza W CZYSTEJ FORMIE nie działa ni cholery.
      Tak samo symbolem głupoty i uporu jest osioł. A przecież jest stworzeniem inteligentniejszym od konia. Tyle że nieposłusznym i zapanowanie nad nim wymaga głębszego przemyślenia.
      A dla kogoś kto wie TYLKO I WYŁĄCZNIE jak używać bata, ( a na więcej neuronów mu już nie styka ), podróż na osiołku będzie istnym koszmarem. Czego co poniektórym życzę!


      Kurna Maciek

      Usuń
    19. I to jest właśnie ten moment,kiedy poczucie humoru jest jak tlen;))
      Gdy zza ramienia Absolutu mruga szelmowsko zielona gęś;)

      Pozdrawiam wszystkich dyskutantów
      / i EwaL jak zwykle/;)

      Usuń
    20. A czemuż to EwaL nie pojawi się we własnej osobie jugglerze?

      Kurna Maciek

      Usuń
    21. Juggler:

      "Te istoty- odebrane,czy nie - to nawet nie sieroty - to homo samotnicus Nikt."

      Jeżeli (!!!) dojdzie do stworzenia takich macic, to Twoje narzekania będą wyglądać wręcz śmiesznie. Już dzisiaj można "wynająć" brzuch, tyle, że "podłączony" do reszty organizmu - tzw. matki-surogatki. Niektórzy robią o to raban, mnie się też to nie podoba (bo jednak owa więź pomiędzy kobietą a rozwijającym się w jej brzuchu dziecięciem jest faktem), ale to się dzieje! Sztuczna macica nie byłaby dużo gorsza. Co ja piszę! Zważywszy na wybór aborcja-sztuczna macica, byłaby błogosławieństwem! I żadne jojczenia tradycjonalistów tego nie zmienią.

      Usuń
    22. Oppressor:

      "Wybacz, ale trzeba być zdrowo porąbanym, aby sądzić, że jakiekolwiek zwierzę ma duszę. trzeba być też mocno ułomnym na umyśle, aby posądzać głupią kaczkę, czy gęś, o posiadanie charakteru, osobowości czy wreszcie duszy."

      Zniżę się do twojego poziomu i napiszę ci, żeś jest popierdolonym debilem, który gówno wie o duszy. A jeśli jeszcze sugerujesz, że zwierzęta nie posiadają charakteru, to jest to dla mnie jasnym sygnałem, że tacy jak ty powinni być eliminowani z inteligentnego towarzystwa. Skąd się takie ćwoki biorą???


      @ Tie Fighter

      Ten cham to zapewne Oppressor? W porównaniu z nim Kurna Maciek faktycznie jest panem nad pany.

      Usuń
    23. @ Kurna Maciek

      Bardzo Cię proszę, nie wysilaj się, by tłumaczyć przygłupowi rzeczy oczywiste. Oskarżające Cię - niby żartem - o zoofilię ścierwo zasługuje jedynie na splunięcie.

      Usuń
    24. @Kira
      moja miła,ja rozmawiam,po prostu,bo propozycja Dibeliusa jest interesująca.Nie zmieniam świata i nie mam złudzeń co do znaczenia jakichś ech w wirtualu.Nawet kiedy zagłusza mnie ich krzyk.Staram się nie nazywać cudzych opinii "jojczeniem",czy na przykład pełną uprzedzeń agresją.
      Istota sprawy jest tu:
      "bo jednak owa więź pomiędzy kobietą a rozwijającym się w jej brzuchu dziecięciem jest faktem"
      Gdy zastąpimy ową więź parametrami urządzeń - wkraczamy na terra incognita i tu żaden tupet ,czy bezpodstawny optymizm tego nie zmieni.Podobnie jak faktu konieczności przedefiniowania wówczas pojęć humanizmu,humanitaryzmu itd - czyli przebiegunowania dotychczasowego modelu kultury.

      Usuń
    25. Kultura - w przeciwieństwie do praw fizyki - jak najbardziej się zmienia i chyba zmieniać musi. Jeśli uważasz, że da się temu zapobiec, to pozostaje mi - niestety! - czekać, aż pojawi się w blogu Dibeliusa wiadomość, iż zginąłeś bohaterską śmiercią, próbując powstrzymać siłą woli powódź.

      Usuń
    26. @Kira
      Możesz odłożyć tę dziecinną napastliwość?Jeśli nie to kończymy.Wchodzę tu, a nie na przykład do Ciebie,bo Twoja metoda prowadzenia dyskusji ,czyli pogardliwe strofowanie myślących odmiennie ,wydaje mi się dość jednostajna i nużąca.
      Tak,kultura się zmienia. W o b r ę b i e swego modelu jednak.
      Tu jest inaczej - przedefiniowanie terminu "człowieczeństwo" może spowodować zmianę modelu w kierunku nieprzewidywalnym i być może autoniszczącym.
      A tak poza tym ja wskazuję pewien aspekt problemu w ramach zaproponowanej przez Dibeliusa dyskusji ogólnej - nikomu go nie wciskam na siłę.

      Usuń
    27. Nie wiem na jakiej podstawie twierdzisz, że zwierzęta mają duszę, a gęś, czy kaczka rzekomo charakter, ale w przeciwieństwie do ciebie, nie nazwałem nikogo "popierdolonym debilem" ani "ścierwem". Nie wiem w jakim to ty się zwykle towarzystwie obracasz, ale twój język sugeruje raczej melinę, lub zalesione okolice uczęszczanych tras.

      Oppressor.

      Usuń
    28. To powyżej było do pyskatej Kiry.

      Oppressor

      Usuń
    29. Kira i dziecinna napastliwość? Przecież Kira należy do tych nielicznych na tym forum, którzy wprawdzie przemawiają dość stanowczo, ale używają MERYTORYCZNYCH argumentów na co większość prawaków jak widać niestety nie stać. A uszczypliwa uwaga o powstrzymywaniu powodzi to i tak niska częstotliwość w porównaniu do "promieniowania prawackiego tła". Więc o co chodzi?
      Że trzeba mówić tylko to co J.W.P. Juggler życzy sobie usłyszeć?
      Tego możesz się spodziewać od służby o ile Cię na nią stać a nie od Kiry.


      Kurna Maciek

      Usuń
    30. Juggler, to nie ja sugeruję, że ktoś gwałci swoje kury; nie ja piszę, że trzeba być "zdrowo porąbanym". Tak więc oskarżając mnie o napastliwość ośmieszyłeś się - nie po raz pierwszy. Cóż, moją wadą jest to, że - mimo wszystko - traktowałam Cię jak osobę godną szacunku. Tymczasem Ty jesteś po prostu lojalny wobec pewnych osób, niezależnie od tego, jak by nie były chamskie.



      Oppressor, nie rozśmieszaj mnie. Jesteś największym i najbardziej agresywnym chamem w tym blogu (i nie tylko). Twój knajacki język jest równie odrażający, co twoja ignorancja. Poobserwuj zwierzęta - pogadamy. Zbadaj istotę duszy - pogadamy. Na razie racz się odczepić od tych tematów.

      Usuń
    31. @ Kurna Maciek

      Skoro Jugglerowi przeszkadza moja rzekoma napastliwość, a nie przeszkadza chamstwo Oppressora (któremu tylko dureń mógłby zaprzeczyć), to widać, jak dalece jest u tego pierwszego zaawansowana ślepa lojalność. Nie ma co dyskutować, jeden i drugi wyrażają swoje subiektywne opinie, jakby były argumentami.

      Usuń
    32. Staram się rozmawiać na temat wskazany przez autora wpisu.
      Was jednak bawi głównie wzajemna dydaktyka spod szyldu "My-WY"
      Dorzućcie cos jeszcze o indywidualizmie i o tym jak nienawidzicie myślenia stadnego,jestem wielbicielem absurdu.

      Dość tego.Miłego wieczoru

      Usuń
    33. @ Juggler

      Jakich "nas"??? :))))))

      Usuń
    34. @Kira,

      Jednak odwołam się do arbitrażu Dibeliusa w tej sprawie, bo uważam, że twoje komentarze są wyjątkowo wulgarne i już znacznie łagodniejsze wypowiedzi niż twoje były tu kasowane. Jak Dibelius wywali również moje komentarze to trudno. Proszę Szanownego autora o interwencję.

      Oppressor.

      Usuń
    35. Jak rozumiem pisanie, że ktoś jest "zdrowo porąbany" jest kulturalne?
      Naturalnie warto to skończyć.

      Bez cienia szacunku,

      Kira

      Usuń
    36. @ Dibelius

      Bardzo Cię proszę, NIE kasuj komentarza Oppressora.

      Usuń
    37. Twój szacunek jest dla mnie jak czyrak na dupie. Da się z tym żyć, ale lepiej żeby go nie było.

      Spadaj na drzewo Oppressor.

      Usuń
    38. Wyobraź sobie jugglerze że zarówno ja jako libertarianin jak i Kira jako indywidualistka nie lubimy myślenia stadnego. I własnie dlatego miewamy kontrowersyjne poglądy. Oczywiście nie zawsze ze sobą zgodne. Nie gramy w jednej drużynie, tym bardziej, że z tego co pamiętam Kira jest dość sceptyczna wobec libertarianizmu. Ale mi to nie przeszkadza, póki rozmawiamy MERYTORYCZNIE.

      Zarzut Kiry o ślepej lojalności względem tych ze "swojej drużyny" i ja sam podtrzymuję w pełnej rozciągłości.

      Co do rzeczonej sztucznej macicy to mam nadzieję, że zauważyłeś, że poparcie Kiry do tego pomysłu wcale nie jest baranim zachwytem.
      Kira ma wątpliwości odnośnie więzi matki i dziecka w jej łonie a ja wątpliwości techniczne jak zapewnić prawidłowy rozwój płodu w takim wynalazku.


      Kurna Maciek

      Usuń
    39. @ Kurna Maciek

      Cóż, może i nie jestem "baranio zachwycona", ale NA RAZIE nie widzę przeciwskazań odnośnie rozpoczęcia badań nad takim urządzeniem. Nooo, trochę mnie martwi, że państwo faktycznie m o g ł o b y zacząć hodować ludzi. Ale kiedy sobie pomyślę, że taka macica położyłaby kres aborcji... cóż, na dzień dzisiejszy jestem na TAK.

      Tyle, że to kompletne science fiction. A za te kilkaset lat, kiedy to będzie już możliwe, szczegóły pewnie dopracują inżynierowie i biolodzy, a nie filozofowie biadający nad gwałtownymi zmianami w kulturze. My, dzisiejsi maluczcy, możemy sobie jedynie pofantazjować... ;)

      Usuń
    40. Kiro! Gdyby komuś zależało naprawdę na tym wynalazku i byłby superbogatą osobą prywatną ( a nie rozkapryszonym urzędnikiem wyższego szczebla albo jego kochanką ), i jednocześnie ten superbogacz rozumiał, że naukowcy są od rozwiązywania problemów a nie od spełniania niedorzecznych zachcianek tego czy innego paniczyka, to zapewniam Cię że wszystkie problemy techniczne z wyjątkiem więzi matki z płodem dałoby się rozwiązać w ciągu 5-8 lat.
      Komu z nas 30 lat temu śniły się telefony komórkowe czy internet?


      Kurna Maciek

      Usuń
    41. Nie tylko lobby aborcyjne ( znacznie słabsze niż się większości wydaje ) może torpedować ten wynalazek, ale też lobby fundamentalistów religijnych, lobby poprawno-polityczne współpracujące z islamistami, a także najzwyklejsi tradycjonaliści tacy sami, co przed wiekami torpedowali wynalazek kolei żelaznej lub telegrafu, bo ich skamieniałe mózgi nie potrafiły sobie przyswoić żadnych zmian.

      Tak jak na jednym rysunku Andrzeja Mleczki.

      Obrazek a pod nim:

      "jestem konserwatystą! Urodziłem się w średniowieczu i pragnę umrzeć w średniowieczu"


      Czyli skoro rozwiązywanie problemów technicznych trwałoby około 8 lat, to w realu projektowi ( gdyby był finansowany przez Państwo ) groziłaby

      - zmiana rządzącej opcji politycznej i utrącenie projektu
      - brak zmiany rządzącej opcji politycznej ale przewrót pałacowy i nowy Wódz o tradycjonalistycznym nastawieniu a zatem utrącenie projektu
      - brak zmiany opcji politycznej rządzącej i brak zmiany Wodza, lecz nowa kochanka wodza nienawidząca tego projektu - w konsekwencji utrącenie projektu
      - brak zmiany opcji politycznej i brak zmiany Wodza, ale kryzys ekonomiczny, wyjście z kryzysu możliwe za cenę utrącenia projektu

      I mogę tak wyliczać długo długo długo...


      W przypadku superbogacza finansującego projekt jest w zasadzie tylko jedno zagrożenie.

      - bilionerowi się odwidziało - zaprzestanie finansowanie projektu


      Kurna Maciek

      Usuń
    42. Jecze zapomniałem o opcji w przypadku finansowania przez Państwo

      - brak zmiany rządzącej opcji politycznej i brak zmiany wodza, lecz nowa kochanka wodza chce być szefem projektu choć nie ma kwalifikacji - "seryjny samobójca" wywołuje wypadek drogowy Głównego Konstruktora, - w konsekwencji USRANIE SIĘ PROJEKTU na skutek fochów i humoro-pochodnej błędnej polityki kadrowej przy projekcie.


      Kurna Maciek

      Usuń
    43. Eeee, teraz to przeginasz. Państwo jest obecnie jedynym mecenasem zdolnych naukowców. Na multibilionerów bym nie liczyła.

      Usuń
    44. Bo multibilionerzy póki co nie istnieją. Gdyby istnieli, część z nich uznałaby finansowanie takiego epokowego projektu jako sposobu na nieśmiertelność.

      Obecnie Państwo jest jedynym mecenasem zdolnych naukowców.
      Lecz Państwo jest zmienne i kapryśne tak jak zmienne są kochanki wodzów.

      Lecz zastanów się Kiro o co my tutaj gramy?

      O to, by dorwać się do grantu podlizawszy uprzednio komu trzeba i za grantowe pieniądze zbudować se willę i ustawić siebie i rodzinę, a projekt nich diabli biorą

      Czy też o to, by projekt rozpocząć i go SKOŃCZYĆ będąc w miarę odpornym na przeciwności losu i kaprysy polityków i ich matek takoż kochanek?

      Bo w dobie wyłącznego mecenatu Państwa w grę wchodzi WYŁĄCZNIE opcja nr 1!

      Kurna Maciek

      Usuń
    45. @Oppressor,
      Moim zdaniem Ty zacząłeś wymianę inwektyw komentarzem:

      "trzeba być zdrowo porąbanym, aby sądzić, że jakiekolwiek zwierzę ma duszę. trzeba być też mocno ułomnym na umyśle, aby posądzać głupią kaczkę, czy gęś, o posiadanie charakteru, osobowości" plus insynuowanie zoofilii na deser.

      Zgodnie z tą definicją też powinienem się uznać za ułomnego na umyśle. Nie usuwam komentarzy na prośbę Kiry.

      Usuń
    46. No i jeszcze jeden problem techniczny. Wynaleźć takową macicę to jeszcze mały problem ( pod warunkiem że jest kasa ), potem opracowanie technologii wielkoseryjnej produkcji takowych macic by zbić koszty produkcji. To drugi kto wie czy nie poważniejszy problem!


      Kurna Maciek

      Usuń
    47. @ Tie Fighter & Oppressor
      Drodzy Panowie
      W tym wątku nie zabierałem głosu. Ale skoro pojawiły się tu chamskie zaczepki pod moim adresem, pozwolę sobie złożyć Wam pewną propozycję. Olejcie wypociny sommeliera od atramentu który po prostu zazdrości kotom i jamnikom ich IQ oraz faktu że ta arystokracja świata zwierząt nie zawdzięcza swojej pozycji awansowi społecznemu.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    48. Ależ ja nie zazdroszczę psom i kotom IQ.

      Co najwyżej zazdroszczę niektórym błękitnokrwistym chamom, że ich głupoty łykane bywają bezkrytyczne i wszystkie ich zachcianki są bez szemrania spełniane.

      Zaczepek pod adresem Starego Niedźwiedzia nie było żadnej. Dopiero TERAZ pojawiła się zaczepka w odpowiedzi na Twoją zaczepkę.

      Tylko okrężną drogą ( czyli dokladnie takim samym sposobem jaki Pan stosuje, Panie wielbicielu podwójnych standardów moralnych ) pozwoliłem sobie zauważyć, że Stary Niedźwiedź będący mentorem Oppressora ma zupełnie odmienne zdanie na temat zwierzęcej "duszy" niż rozpoczynający zaczepkę Oppressor!

      Na przyszłość proszę czytać ze zrozumieniem.


      Kurna Maciek

      Usuń
    49. @ osoba
      Osoba utrzymując iż aluzja do kotów i jamników nie była czytelna w tej części blogosfery, potwierdziła jedynie że swoim IO nie dorównuje arystokracji świata zwierząt, że o ludzkiej nie wspomnę. Radze ponownie uciec pod damską spódnicę i tam się wypłakiwać.

      Usuń
    50. @ apodyktyczny staruszek

      Nidzie nie zasugerowałem jakoby staruszek był zoofilem. Tylko zaproponowałem pewnemu chołubionemu ongiś przed staruszka O, aby tenże O ośmielił się także staruszka oskarżyć o rzeczoną zoofilię.
      A to już duża różnica, jak zwykle nieczytelna dla kogoś zacietrzewionego i lubiącego mieć rację nawet za cenę śmieszności.

      Co do rzeczonej przez staruszka spódnicy, jak Kiry o poparcie nie prosiłem. Udzieliła mi go z włąsnej inicjatywy, gdyż chamstwo i podwójne standardy moralne co poniektórych przekroczył już wszelkie granice.

      Bez odbioru!

      PS Staruszek nie rozumie, co znaczy nie gadamy ze sobą?


      Kurna Maciek

      Usuń
    51. się usmiałem jak norka. Ale jaja! faktycznie, zwierzęce IQ przebija niektórych komentatorów o kilka wielkości. Ich psychopatyczna nienawiść do wszystkiego co normalne, prowadzi do chorych obsesji. To powinno się leczyć. W naszym przypadku (ludzi) nie powinno się z tym czymś w ogóle wchodzić w jakiekolwiek dyskusje. Strata czasu. No chyba że ktoś ma go w nadmiarze, czego szczerze zazdroszczę.
      Dyskusja z gęsia z charakterem (sic!!!) miałaby większy sens....
      pozdrawiam human beings

      Usuń
    52. Nie to, że taki kretyn się tu produkuje jest najgorsze. Najgorsze jest to, że ma on tu swoich obrońców i sojuszników. Samego wieśniaka można potraktować jako kliniczny przypadek manii prześladowczej, ale jak potraktować jego obrońców?

      Oppressor.

      Usuń
    53. dlatego pisałem w liczbie mnogiej. Zresztą, to sprawa nie tylko na ten wąten, nie tylko na ten blog. Ludzi z obsesjami, pełnych uprzedzeń, pełnych złej woli, obłudnych i zakłamanych (co udowodniłem wielokrotnie!!!) dyskusja jest NIEMOZLIWA!!!! kONIEC KROPKA.
      Z kartoflem twierdzącym że 2+2 jest sześć, a tylko prawacy i konserwy pieprzą bez sensu że to cztery , nie da się walczyć na argumenty, bo to dla nich pojęcie zupełnie obce.
      ot, dwa rózne, rozbiezne światy, róznych pojęć. Nie tylko matematyki...
      pozdro

      Usuń
    54. mimo to uważam, że sugerowanie zoofilii komus, kto uważa że kaczki czy gęsi mają inteligencję i charakter, za co najmniej przesadę.

      Usuń
    55. @ Niedzisiejszy & Oppressor
      Czcigodni Panowie
      Nikogo w blogosferze nie CHOŁUBIŁEM (ach, te punkty za pochodzenie!) a i hołubić zdarzało mi się niezmiernie rzadko. Ubawiła mnie do łez sugestia nomen omen wygęgana (każdy ma idoli na swoją miarę) spod spódnicy pani mecenas przez przedmiot naszych rozważań. Głosząca jakoby każdy atak na takowy był de facto moim dziełem. Jak widać, libertariańscy debile wykpiwają teorie spiskowe u innych bo chcą mieć na nie monopol. Zapewne w trosce o wolny rynek.
      Uwagi te kieruję oczywiście do Was.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    56. Tak na marginesie nigdzie nie pisałem nic o kaczkach. O gęsiach owszem tak. A zatem kaczkę można potraktować jako kolejną konserwatywną konfabulację. No i kto tu jest kartoflem wmawiającym że 2+2=6? Jeśli tak ma wyglądać "normalność" na którą podobno Wy macie monopol, to ja już wolę być "nienormalny".

      Błąd ortograficzny faktycznie popełniłem. Ale ponoć netykieta zakazuje czepiania się literówek i błędów ortograficznych. Czyżby arystokracja jak zwykle stała ponad prawem?

      Mimo wszystko pozdrowienia dla Niedzisiejszego za zachowanie resztek obiektywizmu i resztek tego co kiedyś było wyznacznikiem cywilizacji okcydentalnej. Bo co poniektórym się wydaje, że jak są wyznawcami "Jedynie Słusznej Wiary", to nikt nie zauważy, że turańska słoma z butów im wystaje aż po połowę łydki a ich przynależność do cywilizacji okcydentalnej jest ino w sferze pobożnych życzeń.


      Kurna Maciek

      Usuń
    57. "Błąd ortograficzny faktycznie popełniłem. Ale ponoć netykieta zakazuje czepiania się literówek i błędów ortograficznych. Czyżby arystokracja jak zwykle stała ponad prawem?"

      Sam się kmiocie jeden pastwiłeś na Antysocjalu nad jednym z komentatorów, kiedy ten popełnił błąd. Nie udawaj teraz niewiniątka, bo jesteś zwykłym hipokrytą i zakłamanym chamusiem, który za dodatkowy przydział punktów za pochodzenie doznał awansu społecznego - kosztem kogoś o wiele zdolniejszego, ale bez właściwego pochodzenia.

      Oppressor

      Usuń
    58. Nigdy nie skorzystałem z punktów za pochodzenie mentalny Moskalu bo nie byłem z tego rocznika. Może sam nie dostałeś się na studia boś tępy i zwalasz wszystko na Żydów albo nieistniejące punkty za pochodzenie.


      Kurna Maciek

      Usuń
    59. @ Kurna Maciek

      Odpuść...

      Usuń
    60. @ Oppressor
      Swego czasu o blondynkach złośliwie mówiono że z każdego dowcipu śmieją się trzy razy: gdy usłyszą, gdy opowiedzą komuś i gdy zrozumieją. Nasza libertariańska "blądynka" jest już na drugim etapie bo popisuje się wyguglowanym terminem "cywilizacja turańska" (o przeczytanie Feliksa Konecznego nie sposób go podejrzewać).
      Miałem na studiach sporo koleżanek i kolegów pochodzących ze wsi. Wszyscy zachowywali sie normalnie, bez cienia jakichś żałosnych kompleksów. Jeden z nich powiedział kiedyś pod koniec pewnej balangi, po buteleczce niezłego Bikavera, bardzo mądrą rzecz. A mianowicie że chłopem jest się z pochodzenia więc nie jest to kwestia wyboru. Ale zakompleksionym chamem zostaje się wyłącznie na własne życzenie.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    61. @Wieśniak,

      To się nie przyznawaj żeś z punktów nie skorzystał, bo nawet ten komunistyczny i chory system przewidywał, że największe kmiece głąby z dodatkowego przydziału punktów korzystać nie mogły, aby nie ośmieszać i tak wyśmiewanego systemu. Jeżeli tak, to jak widzę, drogę do dyplomu, to sobie tucznikami, kurami, talonami na ciągnik i innymi łapówkami utorowałeś.

      A teraz spadaj do świnek i gnoju.

      Oppressor.

      Usuń
    62. @ Oppressor
      P.S.
      A wracając jeszcze do ortografii.
      Coś tu gęgało o podwójnych standardach. Chciało jak najlepiej a wyszło jak zwykle - na idiotę.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    63. @ Czcigodni SN, TF, O

      Jak mawiała moja babcia "nie ruszaj wiadomej substancji, bo jej to nie zmieni, a tylko gorzej śmierdzieć zacznie"

      Usuń
    64. @ co poniektóre konserwy.

      No i wyszła turańska słoma z butów w całej okazałości.
      A teraz idź Opressorze chodzić przy nodze swego Pana i czekaj aż dostaniesz pyszną kiełbaskę.
      Że co? Że niby nie rozumiem pojęcia Cywilizacja Turańska?
      Ależ wiem co to takiego. to "twórcza" kompilacja waleczności i poddaństwa. Takoż całkowita niezdolność do samodzielnych przemysleń. Idealnie wpisujesz się w ten model Opressorze.

      Cywilizacja Turańska jest niezdolna do jakiegokolwiek twórczego rozwoju, bo jedynym jej celem jest walka z wrogiem, często wrogiem urojonym. Cóż dzisiaj znaczą w Polsce libertarianie? Ale walczyć z wrogiem nawet urojonym "trzeba" bo tylko na podlizywaniu się Wodzowi w Turaniźmie fortuna wyrosnąć może!

      Myślicie że mnie uczyniliście kuku? Uczyniliście je DIBELIUSOWI!
      Posty Kurna Maćka można było olać i bez problemów dyskutować MIĘDZY SOBĄ na temat sensowności lub bezsensowności wynalazku zaproponowanego przez Dibeliusa. Ale tak się nie stało!
      Wyszła pyskówa którą NIE JA zainicjowałem.

      I własnie udowodniliście, ze nie jesteście zdolni do żadnego twórczego myślenia ani działania! Liczy się tylko udowadnianie za cenę śmieszności czyja racja jest najmojsza! I kto najlepiej podliże się Wodzowi.
      Czy to jest cecha Cywilizacji Okcydentalnej do której ( niestety tylko we własnych marzeniach ) należycie?

      Na pytanie to odpowiedzcie sobie sami.


      Kurna Maciek

      Usuń
    65. Powiedział ten, co to ochoczo w pyskówki wchodził, sam je nieraz prowokował i do tego zagadał dosłownie wszystkich. Przyganiał kocioł garnkowi

      Oppressor.

      Usuń
    66. @ Oppressor
      Jak widzisz po użytej metaforyce, kompleksy politycznego bezdomnego kundla staja się coraz bardziej widoczne.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    67. A ileż to energii pewien apodyktyczny niedopieszczony staruszek zużywa na tępienie "nędznego bezdomnego kundla". Musi być z wami Turańczykami bardzo bardzo źle, skoro zużywacie energię na walkę z takowymi zamiast zająć się he he he... pracą u podstaw, co powinno się robić PO CICHU, bez szlacheckiego szumnego splendoru i chóru pochlebców. Bo praca u podstaw jest nudna, bezbarwna i zupełnie nie przypominająca łopotu husarskich skrzydeł.

      No i proszę. A zawsze myślałem, że to KOBIECĄ rzeczą jest pragnąć rzeczy wzajemnie ze sobą sprzecznych. A tu taka niespodzianka!


      Kurna Maciek

      Usuń
    68. Ty gęsi bobku. Nie pochlebiaj sobie. Tobą to się bawimy jak kot myszą i traktujemy to jak zaprawę przed starciem z prawdziwym przeciwnikiem. Idź no lepiej wieśniaku potrenuj trochę ortografię, boś się tu całkiem skompromitował na tym polu.

      Oppressor.

      Usuń
    69. @ Oppressor
      Kundelek niech jazgocze. Sądząc po objętości jego epistoł i jeddnoczesnych zarzutach pod naszym adresem (jakoby demaskowanie jego głupoty pochłaniało większość naszej energii), nie tylko pisać ale i liczyć nie umie. W chwilach przerwy od pracy u podstaw należy się odrobina rozrywki. Lepszej od bredni z gatunku jak mały Maciuś wyobraża sobie konserwatyzm, w necie nie znajdziemy.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  6. Zupełna fantastyka Dibeliusie, wręcz fantasmagoria. Rozumiem Twoją twórcza wenę i chęć wyostrzenia realnych problemów, ale tego typu przesada w dobieraniu fikcyjnych modeli na pewno nie służy poszukiwaniu panaceum na realne zagrożenia.
    ot, taka absurdalna fikcja dla samej absurdalnej fikcji. Owszem, żyjemy w świecie absurdów, niemniej epatowanie czytelników wykreowanymi, nieprawdopodobnymi scenariuszami prowadzi tylko i wyłącznie do skupianiu się niektórych upośledzonych intelektualnie czytelników na czwartorzędnych elementach Twojej opowiastki, usuwając głęboko w cień egzystencjonalne i fundamentalne pytania o naszą przyszłość..
    Uważam, że niepotrzebnie przesadziłeś z jaskrawościa i ostrością fabuły, która stała się nie tylko całkowicie abstrakcyjna, ale i kompletnie niewiarygodna w jakimkolwiek wymiarze. Czyzby taki był Twój zamysł?
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaostrzyłem i przesadziłem, ale intencją moją nie było sugerowanie niewiarygodności, ale skupienie uwagi na problemie. Bo jeden i drugi problem istnieje i stopniowo narasta.
      Islam głosi ogromny szacunek dla kobiet, ochronę ich czci - ale z drugiej strony muzułmanie są napaleni, czyta się o molestowaniu kobiet na ulicy, gwałtach. Wyciągają z grobów nawet trupy i gwałcą. Przedstawiłem ten kontrast w formie symbolicznej - czy mi się udało, pozostawiam ocenie czytelników.
      Problem drugi - w mojej ocenie ewolucja gatunku będzie zmierzać w tym kierunku, a postęp technologiczny jest bardzo szybki. Intencją moja było rozpoczęcie dyskusji o problemach etycznych, psychologicznych, socjologicznych z tym związanych.
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. To moze tak. Twoje wariacje na temat roli i pozycji kobiet w islamie są jak dla mnie szokujace. Gdybys pisał o jakiejs tam czysto teoretycznej ideologii, to ok. Pełna fantasy , nie ma do czego się czepić. Tymczasem Ty piszesz o islamie. Piszesz błędnie i nieprawdziwie. I dlatego gawiedź bezmyslna wyłapuje tylko czwartorzędne teoretyczne bzdety, wyrosłe tylko w Twojej wyobraźni..
      Dibeliusie. Pierwsza połowa Twego wpisu jest całkowicie nierealistyczna , nieprawdopodobna i oparta na fałszywym załozeniu.
      Pisałem swoje obserwacje kiedyś dotyczące islamu. Nie raz napiszę cos tam jeszcze i przykre to, ale jak grochem o scianę...
      twoje konfabulacje dotyczace sceny przegladu narzdów rozrodczych islamskich (nieważne że zislamizowanych) kobiet sa całkowicie fałszywe!
      I to jest clou tego wpisu. W islamie kobieta jest przecież własnością mężczyzny. Najpierw jest to ojciec, później brat, nawet kuzyn, na końcu mąż. Kobieta , która obnażałaby swoje narządy rodne przed innym mężczyzną jest już na zawsze zhańbiona i podlega karze kamieniowana jako nieczysta! Wykreowana przez Ciebie scena jest tak absurdalnie nieprawdopodobna, że zaczynam się martwić o Twoje obsesje.
      To, że wielu polityków i strategów islamu twierdzi, że macice ich kobiet są bronią masowego rażenia, to nie dlatego, że wszyscy muzułamanie mają do nich dostęp, a tylko dlatego, że setki milionów muzułmanów na codzień, co 9 miesięcy realizują nakaz religijny każący im się rozmnażać jak pierdolone króliki! W dodatku, jak to zauważyli Kadafi i Arafat - za nasze pieniądze na ich dzieci. Bo tylko oni się rozmnażają, a nasze kobiety się skrobają. Na co też przecież płacimy podatki. Pisanie o jakchś przeglądach kobiet jest tak wiarygodne, jak zapewnienia twych bardziej uposledzonych komentatorów o ich trosce o przyszłość naszego (póki co) kontynentu i naszej schyłkowej cywilizacji.
      O nazistowskich pomysłach się nie wypowiadam, bo podobnie jak Ty, nie mam o tych psycholach zielonego pojęcia...
      Zestawianie jednak tylko tych dwóch opcji (fałszywego islamu i nieznanego rodzaju nazizmu) jako jedynego wyboru przed nami, są absolutnie kuriozalne i całkowicie nieprawdopodobne
      pozdrówka

      Usuń
    3. Ależ niedzisiejszy! Po cóż ty się powtarzasz? O tym, że muszelka islamskiej kobiety absolutnie NIE jest własnością publiczną to już ja napisałem i to przedwczoraj.

      Czyżby obowiązywała tu zasada, że "nie ważne co się mówi, ważne KTO mówi"? Im dłużej zaglądam na wiadome blogi tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że tak własnie jest.

      Jeśli moja hipoteza jest prawdziwa to moja diagnoza będzie przerażająca. Otóż mamy do czynienia z przedstawicielami kultury bizantyjskiej, którym przynależność do Kościoła katolickiego lub protestanckiego daje złudzenie przynależności do cywilizacji okcydentalnej. Ale to tylko złudzenie, bo pod czaszką czerep dymi, a z butów wystaje turańska słoma ( że tak użyję modnej w waszych kręgach metafory ) bo choć okcydent wyznaniem, to duchem Moskal pełną gębą.

      Fundamentem Cywilizacji Okcydentalnej prócz chrześcijaństwa była praworządność, co oznaczało, że prawo obowiązuje WSZYSTKICH bez względu na to czy morda delikwenta nam się podoba czy też nie.
      Dotyczyło to zwłaszcza własności prywatnej, której nie można było ot tak sobie odebrać, bo ktoś jest rudy, piegowaty, czy ma krzywy pysk.

      Tego nie miały inne cywilizacje, dlatego to Cywilizacja Okcydentalna ongiś była potęgą. Oczywiście czynników było więcej. Prof Niall Ferguson wspominał o Siedmiu Zabójczych Aplikacjach które zadecydowały o niegdysiejszej supremacji Białej Człowieki.

      Moją z kolei tezą jest to, że obecnie Biała Człowieka jest straszliwie zdegenerowana i to na poziomie genetycznym.
      Załatwiła się na własne życzenie poprzez wielowiekowe pielęgnowanie czystości rasy co doprowadziło do chowu wsobnego czyli skumulowanego kazirodztwa. Dotyczyło to zarówno sfer wyższych i niższych. Archetyp wiejskiego głupka typu Pepek Wyskocz ( vide Dobry Wojak Szwejk ) jest efektem polityki przypisania do ziemi i wynikającej z tego niemożności przez dawnych chłopów wzięcia sobie zony innej niż z własnej wioski. I to spowodowało kumulującą się z pokolenia na pokolenie degenerację. O wyższych sferach w CO tym razem się nie wypowiem. Tę degenerację przez jakiś czas dało się niwelować poprzez nowoczesną medycynę, ale i tak w końcu pojawiła się betonowa ściana.

      Jak słusznie zauważył Dibelius kluczowym problemem na dzień dzisiejszy jest problem płodności. To nie Murzyny na złość Białasom mnożą się jak króliki, tylko Białasy mają poważny problem z własną płodnością. Wasza złość przypomina wrzask staruszków na "tę dzisiejszą młodzież" a tak naprawdę chodzi o to, że młodzieniaszek może biegać, kochać i cieszyć się życiem, a staruszek już nie.

      Na ten poważny problem z płodnością Dibelius zaproponował epokowy wynalazek sztucznej macicy. Bo Dibelius jako człek praktyczny i nie obrażający się na rzeczywistość szuka jak może rozwiązania. I zajęliśmy się rozpatrywaniem aspektów praktycznych. Lecz eskalacja pyskówek nie przeze mnie rozpoczęta, uniemożliwiła jak zwykle burzę mózgów.

      Cywilizacja okcydentalna DZISIAJ przypomina staruszka z Alzheimerem i Parkinsonem ale wciąż z grubym portfelem. I z racji tego właśnie portfela zachcianki ramola wciąż są spełniane.
      A zachcianki te są z roku na rok coraz durniejsze i durniejsze. Jak nie socjalizm to feminizm, jak nie feminizm to gender, a jak nie gender to polityczna poprawność.
      Zwróćcie uwagę, że nikt inny jak tylko Cywilizacja Okcydentalna spłodziła te niechlubne wynalazki. Bo przecież nie Hindusi to uczynili. Co do gendera można jeszcze mieć parę wątpliwości w tej materii.
      A zatem konserwatyści, ośmielam się Wam wytykać, że nie odróżniacie przyczyn od skutków i skupiacie się na szukaniu gendera i pedałów w rolce papieru toaletowego, przez co tracicie czas i energię. Reasumując. To nie gender i nie lewactwo jest przyczyną degeneracji Białej Człowieki ale degeneracja Białej Człowieki jest przyczyną powstania "wynalazków" takich jak gender, feminazizm, politpoprawizm i inne paskudztwa. Teraz wyrażam się jasno?

      Kurna Maciek

      Usuń
    4. @ Kurna Maciek

      Co jest przyczyną owej degeneracji to już mniejsza. Gorzej, że tego się nie da odgórnie naprawić. A przynajmniej tak mi się wydaje.

      Usuń
    5. Masz rację Kiro! Tego się nie da odgórnie naprawić. Wszelkie próby naprawy odgórnej mogą mieć tylko dwa finały. Albo nowy totalitaryzm, albo stary jak świat proceder wyłudzania grantów a jak powszechnie wiadomo, wszelki UKŁAD ma to do siebie, że wynosi ludzi a niweczy SPRAWĘ.

      A zatem tylko naprawa ODDOLNA. Nadzieję widzę w libertarianiźmie,
      Oddolna przedsiębiorczość spowoduje nie tylko szybki i powszechny wzrost zamożności, ale spowoduje też pojawienie się liczebnej klasy średniej, która NIE zawdzięczałaby swojego majątku prostemu dziedziczeniu. Dzięki temu taki dorobiony middle-classiusz zawdzięczający majątek WYŁĄCZNIE SOBIE SAMEMU mógłby bez przeszkód wziąć sobie kobietę innej rasy ( lejąc z górki na ochy i achy jego rodziny, której władza nad dorosłym potomkiem zostałaby w sposób naturalny ograniczona ), z tą kobietą mieć dzieci a takie wielorasowe dzieci w skutek zjawiska szerokiej puli genetycznej powstrzymałyby proces degeneracji, zaś "integracja przez alkowę" znacząco ograniczyłaby błędy koncepcji multi-kulti, która jak wiadomo skończyła się totalną porażką. Czyli albo Cywilizacja Okcydentalna rozhermetyzuje czystość rasową utrzymując jednocześnie TWARDO swoją tożsamość kulturową albo za czas jakiś nie będzie Białej Człowieki WCALE!

      Zwróć uwagę, że libertarianizm nie ma zamiaru likwidować rodziny jak lewactwo. Chce tylko zmienić jej charakter.

      Różnica między rodziną wg konserwatystów i wg libertarian to jak różnica pomiędzy żoną a niewolnicą.

      Z niewolnica można robić wszystko, bo jest własnością swego Pana.
      Z żoną nie! O jej miłość i przywiązanie trzeba WALCZYĆ i nic się Z URZĘDU nie należy jak psu micha!

      Czujesz różnicę Kiro?


      Kurna Maciek

      Usuń
    6. "[...] wszelki UKŁAD ma to do siebie, że wynosi ludzi a niweczy SPRAWĘ."

      Ależ to oczywista oczywistość. Dlatego im mniej władzy ma państwo, tym lepiej. Aczkolwiek korwinizm nie jest dla mnie. :)

      Tak, czuję tę różnicę. Ale nie czuję ani libertarianizmu, ani konserwatyzmu. WSZYSTKIE ideologie są w najlepszym (!!!) wypadku zabawą. A najgorszym - kłamstwem. Jak Kodeks Boziewicza, islam, gender... To są ZMYŚLENIA. A ja pragnę prawdy. Faktów. Dlatego unikam jak ognia wszelkich ideologii.

      Usuń
    7. Może i masz rację Kiro! Dlatego od pewnego czasu nie traktuję libertarianizmu jak religii. A fanem Korwina nie byłem nigdy Kiro!


      Kurna Maciek

      Usuń
    8. Przede wszystkim warto być dobrym i mądrym człowiekiem. Już to samo w sobie jest szalenie trudne. Reszta to pikuś.

      Usuń
    9. nie chce mi się z kims tak porąbanym jak ta dwójka w ogóle dyskutowac, bo to nie tylko strata czasu, ale i ten fetor spod obuwia nie jest tym, co tygrysy lubia najbardziej. Jednak brzęczenia upierdliwej muchy nie mozna ignorowac w nieskonczoność. W koncu trzeba laczem przyp...ć
      "Na ten poważny problem z płodnością Dibelius zaproponował epokowy wynalazek sztucznej macicy. Bo Dibelius jako człek praktyczny i nie obrażający się na rzeczywistość szuka jak może rozwiązania."

      tylko idiota mógłby ten pomysł przypisywac Dibeliusowi. Dibelius tylko przedstawił ten pomysł jako kuriozalny jakiejś futurystycznej, nazistowskiej organizacji. przypisywanie więc całkiem serio i zakładam, że na trzeźwo tego pomysłu autorowi jest co najmniej grubym nietaktem. No, chyba że uważa sie szanownego gospodarza tego kawałka netu za zidiociałego nazistę.
      Po drugie, rozpatrywanie tego pomysłu całkiem serio, jako panaceum na samobójcza dla cywilizacji łacińskiej niechęć tutejszych kobiet (pisze o Europie, ale także Ameryce, Australii itd) do macierzyństwa może serio tylko skończony ćwok i łajdak.
      Lubię jak się tak gęsiomózgi same podkładają. Wszędzie węszą na sygnał z telewizorni i głównego scieku faszyzm, nazizm nie widząc go u siebie. Cos tam kiedys czytałem o jakimś źdźble i belce w oku, ale szczegółów nie pamiętam.

      Usuń
    10. Powodem upadku cywilizacji łacińskiej jest niechęć kobiet naszego kręgu cywilizacyjnego do przekazywania genów nastepnym pokoleniom. Koniec kropka. Kto tego nie widzi, jest durnym slepcem i nie powinien zabierać głosu publicznie, gdyz tylko się osmiesza.
      Pomysły, że sztuczne macice rozwiążą problem nie tylko niechęci, ale i nienawiści wręcz do "wózkowych" kobiet, które chca tylko zabawy do późnej staroścci, które chcą tylko wygodnego , egoistycznego życia może na poważnie rozpatrywać tylko ktoś, kto ma poważne problemy psychiczne.
      Jestęcie oboje takimi durniami, że nawet nie jesteście w stanie pojąć jak bardzo się ośmieszacie.
      Jeszcze nie wiecie, co taka macica wymyslona przez nazistów moze produkować, bo to baaaardzo odległe SF, a juz piejecie z zachwytu jak to rozwiąże wszystkie problemy naszej zdegenerowanej cywilizacji.
      Jak to wielokrotnie opisywałem takich synów i córy waszego sortu - byle coś nowego, niewazne jak kuriozalnego, byle tym konserwatystom dokopać. Żeby coś postepowego wymyśleć.
      Nie przyjdzie do pojebanych łepetynek nawet chwilka refleksji, bo to zapewne też konserwatywny wymysł. Żeby się chwilkę zastanowić. Że z jakichs powodów Matka NAtura tak to urządziła.
      prawdopodobnie chodziło o psychologiczną więź matki z rosnącym w niej zalążkiem jej ukochanego mężczyzny. Wiem, wiem, prawackie zabobony. Takie to, kurwa, nienowoczesne. Dla odhumanizowanych zboków...
      Że zabawy w Boga czy wyręczanie NAtury najczęściej kończy się jakimiś Frankensztajnami? No, ale przecież na tym polega zlewaczała nowoczesność! Wypróbujmy cos na żywej tkance społecznej, może zadziała. Tak było przecież z najróżniejszymi odmianami komunizmu, także kulturowego. Przecież nie chodzi o to, żeby ludzkości było lepiej, tylko nowoczesniej, inaczej niż dotychczas, wbrew naturze, wbrew ekonomii, wbrew prawom fizyki. Ważne, że nowe ma wyprzeć stare, a co potem - zobaczy siem... Oj wy chorzy z nienawiści apologeci "nowego, wspaniałego, nazistowskiego świata"...

      Nie dziwi mnie wcale , że wykreowany przez Dibeliusa nazistowski wynalazek tak was kręci.
      Totalniakom waszego sortu w to graj. Produkcja dzieci, małych ludzi bez uczuć, bez macierzyństwa, bez człowieczeństwa. jak produkcja samochodów. To by wam odpowiadało. Znając jak zły szeląg wasze opinie i poglądy, wcale mnie to nie dziwi. Wasze antyludzkie, antyhumanitarne inklinacje...

      Co będzie nastepne w tej hipotetycznej i jeszcze długo czysto teoretycznej eugenice? Ustalanie płci - oczywiście. Kolor oczu? Rasa? Predyspozycje? Wygląd gwiazdy filmowej? A miłość rodzicielska? Aha. Przyjdzie. Kiedyś tam. Pojawi się zza węgła niczym sowiecki sałdat...

      Co dalej z takim sztucznie wykreowanym niemowlęciem. Rozumiem , że miliony takich kirów, samolubnych, egoistycznych narcyzów, chcacych tylko wygodnie żyć dla siebie, niczego światu nie oddając w zamian poza swoim jadem, nagle zapałaja chęcią do wychowywania małego kuporoba. Drącego japę, srającego w pampersy, domagającego się uwagi, opieki i poświęcenia mnóstwa czasu? Jaja se robicie z ludzi posiadających choć szczątkowy intelekt? Tak was już totalnie pojebało?

      Ach, oczywiście. Żłobek. Oczywiście państwowy.
      A, nie chce mi się dalej brnąć w ten syf. macie oboje powazne problemy nie tylko etyczne i moralne (ale co tam, przecie to wymysły konserwatystów) ale i poważne problemy psychiczne. Nie wiem czy uleczalne...

      Usuń
    11. No i najmocniejszy punkt programu, który po prostu zwala z nóg. Wyznawcy degenerowania naszego gatunku na wszelkie sposoby, zastanawiają się skąd ta degeneracja pochodzi i dlaczego!! No ja pierdykam, cos nieprawdopodobnego. To się w pale nie mieści....

      Usuń
    12. No cóż Niedzisiejszy. Ponieważ udowodniłeś, że pomimo swojego zacietrzewienia nie masz jednak wiele wspólnego z Cywilizacją Turańską i bliżej Ci jednak do łacińskiej, to jednak pozwolę sobie odpowiedzieć i to MERYTORYCZNIE.


      To prawda, że spory odsetek kobiet brzydzi się macierzyństwem.
      Ale ongisiowe rządy ZCHN-u i wrzaski wszelakich Korwinów powinny Cię nauczyć, że proste zapędzanie bab do rodzenia dzieci KIJEM nie działa ni cholery! Dibelius to zauważył zapewne i myśli, w sposób bardziej czy mniej udolny nad rozwiązaniami alternatywnymi. I chwałą mu za to!
      Bo dziadkowymi wrzaskami "o tempora o mores" nic a nic nie zwojujecie.

      To prawda, że taka sztuczna macica podśmiarduje lebensbornem.
      Powiem więcej, nawet ja to Dibeliusowi wytknąłem jako pierwszy.
      Pomysł doprowadzi do nazizmu JAK NIC, o ile realizacją tego pomysłu zajmie się Państwo. Lecz jest nadzieja, że może być inaczej, gdy realizacja projektu zostanie sfinansowana "pozapaństwowo".


      Pomawiasz mnie o oglądanie TVN-ów a nic o mnie nie wiesz. Od kilku lat jestem prawie całkowicie atelewizyjny. Bazuje wyłącznie na własnych przemysleniach nieznacznie wspomagając się netem.


      Gdyby zacietrzewienie nie zamykało Ci oczu i mózgu, zauważyłbyś, że Kira daleka jest od zachwytu nad eugeniką i pochwałą urody gwiazd Hollywoodu. Podchwyciła pomysł sztucznej macicy jako ratunek dla NATURALNYCH niezmodyfikowanych płodów, które w innych okolicznościach zostałyby poddane aborcji, której to aborcji, wbrew pomówieniom niektórych konserwatystów Kira wcale NIE pochwala.
      Ja zresztą też nie pochwalam, ale cóż, niektórzy TURNIE wiedzą lepiej, bo "tako rzecze car", a wtedy wszelki materiał dowodowy jest zbyteczny.


      To prawda, że kobiety chcą być piękne a ciąża i połóg psują figurę. Ale przecież od zawsze tak było a jednak ongiś kobiety rodziły a dziś nie.

      Co się stało? Dwa czynniki.

      - Pierwsze kumulująca się degeneracja Białej Człowieki.
      - Drugie, całkowite zużycie się moralne systemu patriachalnego.


      A zatem dziś kobieta ma wybór!

      A kogo ma do wyboru?

      Albo fajnego faceta, czułego i rozumiejącego ale biednego który dziecka i jej nie jest w stanie utrzymać.

      Albo dobrze urodzonego dupka ( mniejsza o to czy to arystokrata błękitnokrwisty czy też czerwony ), który swoją pozycję społeczną zawdzięcza WYŁĄCZNIE prostemu dziedziczeniu, przez co jest zależny od fochów swoich rodziców. Taki facet wprawdzie utrzyma ją i dziecko, ale żyć się z nim nie da bo albo dupek żołędny, albo maminsynek pozwalający na to, by zona była spełniaczką zachcianek teściowej, albo znowuż sadysta albo też Jaśnie Pan za dychę.

      Czy kobieta z kimś takim może być szczęśliwa i CHCIEĆ z kimś takim mieć dziecko?


      Są jeszcze tacy, co sami TEMI OTO RĘCAMI doszli z nędzy do pieniędzy. Lecz jest ich zbyt mało w stosunku do kobiecych potrzeb.
      W Polsce są to jednostkowe przypadki, w Europie Zachodniej już znacznie znacznie więcej ale i tam ich liczba z roku na rok topnieje za sprawą "radosnych" pomysłów gospodarczych Mumii Europejskiej.

      A że odbić się od dna coraz trudniej, to i nie dziwota, ze tacy faceci często są zgorzkniali jak nie przymierzając Niedzisiejszy. Czy może dać szczęście kobiecie paranoik wszędzie wokół widzący "genderówy" i "arabusowe materace"? Bezpieczeństwo materialne może dać, ale przecież pieniądze to nie wszystko!

      CDN

      Usuń
    13. Dlaczego "te wstrętne babole" bzykają się z Arabami? Odpowiem jak biolog. Bo biologia podpowiada im, że dzieci będą zdrowsze gdy poszerzy się pulę genową. Ale niestety realizuje ten pomysł w sposób ZASTĘPCZY! Inaczej nie może jak tylko spędzić takie "upojne wakacje" bo przecież w swojej ojczyźnie zwykle jest żoną faceta z grupy 2 lub grupy 3. Napisałem to w dużym uproszczeniu, bo na blogu nie ma miejsca ni czasu na wielostronicowe opracowania.
      A taki umięśniony Arab pachnie kobiecie szeroką pulą genową, bo cywilizacja islamska, choć pod wieloma względami bardzo paskudna nie była jednak obarczona dogmatem Czystości Rasy. Czystość Religii to zupełnie odrębna bajka! Powiem brutalnie. Religię od biedy da się zmienić, a Rasy nijak. Uprzedzając Twoje pomówienia Niedzisiejszy, nie jestem fanem islamu, niemniej jednak KTOŚ musi mieć zdolność do obiektywnego osądu nawet WROGA, skoro inni tego nie potrafią i lęgną im się rojenia takie jak te o "przeglądzie muszelek", które nawet Ty raczyłeś skrytykować.

      A kto tu pieje z zachwytu i uważa że Sztuczna Macica rozwiąze WSZYSTKIE problemy? Na pewno nie ja! Ja ją uznałem jako uzupełnienie swojego pomysłu, który co jak co, z programowaniem koloru oczu, urodą gwiazd filmowych ( których nie cierpię ) i wszelaką eugeniką z BiałoCzłowiekowym rozumieniu nie ma NIC A NIC wspólnego! A wręcz przeciwnie!


      Oczywiście zauważyłem, i Kira też, że taka sztuczna macica to byłaby SMUTNA konieczność.
      Niedostatki "wynalazku" dotyczące więzi między matką a płodem również ( I TO BEZ TWOJEJ INTERWENCJI ) zostały ZAUWAŻONE! Więć nie gadaj mi tu o totalniactwie i baranim zachwycie wszelkim postępem.


      "Matka Natura tak to urządziła.
      prawdopodobnie chodziło o psychologiczną więź matki z rosnącym w niej zalążkiem jej ukochanego mężczyzny. Wiem, wiem, prawackie zabobony. Takie to, kurwa, nienowoczesne."


      No to odpowiem Niedzisiejszym. Nawet libertarianin wie, o więzi między płodem a matką. Kobieta będąć w ciąży poświeca część siebie i część swojej urody. I wcale nie uważam tego za nienowoczesne. Lecz tak wielkiego poświęcenia nie można kobiecie w prosty sposób ROZKAZAĆ! No chyba że w Cywilizacji Turańskiej, gdzie kijem i powszechnym zniewoleniem da się KURWA wymusić niemal wszystko. Niestety w Cywilizacji Łacińskiej jest to trudniejsze. Nie wystarczy kobiecie dać jeść, trzeba też sprawić by czuła się przy Swoim Mężczyźnie BEZPIECZNA!
      Bycie bezpieczną z kolei oznacza NIE TYLKO bycie obronioną przed wilkami i zboczeńcami, ale też niewytrzaskaną po ryju przez męża - narwanego prawaka za jedno słowo nie po mysli swego Pana.
      A zatem jak wspominałem wcześniej, kluczowa jest tu ograniczona dostępność Ukochanych Mężczyzn dla których to kobieta BYŁABY GOTOWA poświęcić część swojej urody i zdrowia, i jednocześnie być pewną, że potem nie zostanie poświęcona dla "nowszego modelu" lub "prawomyślniejszego modelu" w wypadku prawaków.

      A Kira? Nie lubi dzieci i nie ma dzieci. Uznała, że lepiej nie urodzić, niż urodzić i uczynić dziecko nieszczęśliwym za NIE SWOJE grzechy. Bo macierzyńska miłość nie przyjdzie NA ROZKAZ!
      Dla róznych "Turniów" jest to nie do pojęcia, ale cóż ja na to poradzę. W każdym razie ja taki życiowy wybór Kiry szanuję.
      I na tym kończę i lecę do roboty na 2 zmianę. Bo oprócz bycia fajnym dla SWOJEJ kobiety, muszę jeszcze ZAROBIĆ i wcale o tym WAŻNYM aspekcie nie zapominam!


      Kurna Maciek

      Usuń
    14. @ Kurna Maciek

      A po cóż Ty się wdajesz w dyskusje z tą nieszczęsną istotą??? Siądzie taki biedny, posiwiały już zapewne dzieciak Niedziejszy do komputera i skamle, jak to Kira nie chce nic dawać światu. Przepraszam, jakiemu światu? Temu, w którym Niedzisiejszy żyje? A cóż mnie obchodzi byle ujadający kundel? Mnie obchodzą ludzie dobrzy i mądrzy, nie bydło, które zerwało się z łańcucha i kopytami wali w klawiaturę, jak to cywilizacja upada, bo kobiety są takie, siakie czy owakie.

      Niedzisiejszy to taki chory psychicznie człowieczek, który uważa, że kobieta, która nie rodzi dzieci, to egoistka i idiotka. Bo przecie trza się ścigać na macice z muzułmankami. Śmieszne, zapluwające się zwierzątko samo zrobiło TYLKO dwójkę dzieci, ale to podobno wystarczy. Ale to chyba już norma: rodzice marnej dwójki czy wręcz - co już ociera się o śmieszność - jedynaków oskarżają bezdzietnych o egoizm! :))) Cóż, Terlikowski ma nad tą parodią mężczyzny tę przewagę, że sam przynajmniej piątkę strzelił. Toto natomiast potrafi tylko pierdolić w Internecie, najczęściej o czymś, o czym nie ma pojęcia, czyli o etyce, moralności, normalności (zdrowiu psychicznym). Taka jeszcze gorsza wersja Terlikowskiego, który uważa, że jednostka ma żyć dla dobra ogółu. Mamy już dwa Hitlerki light, z tym że pan T. przynajmniej nie jest zasranym hipokrytą.

      Sztuczna macica jest JEDYNYM rozwiązaniem problemu aborcji. Poza ewent. szalenie surowym prawem. Ale to do upośledzonej łepetyny "konserwatysty" nie dotrze nigdy.

      Usuń
    15. "To prawda, że kobiety chcą być piękne a ciąża i połóg psują figurę. Ale przecież od zawsze tak było a jednak ongiś kobiety rodziły a dziś nie."

      Najwyraźniej nie czytałeś "Egipcjanina Sinuhe"... ;)

      Usuń
    16. Egipcjanina Sinuhe czytałem jako dziecko bo matka bardzo to dzieło lubiła. Ale niestety niewiele z tego pamiętam :-(


      Kurna Maciek


      Usuń
    17. O Kretenkach: "Ciała tych kobiet są smukłe i gibkie, a ich biodra wąskie jak u chłopców, tak że trudno im rodzić i, jak mogą, unikają macierzyństwa. Nie uważają za hańbę, gdy nie mają wcale dzieci lub mają jedno czy dwoje."


      Ale już u Hetytów było inaczej: "Małżeństwa bezdzietne rozwiązuje się publicznie, bo król żąda wielu dzieci od swoich poddanych."

      Usuń
    18. PS. Naturalnie dla "patryjoty" oceniającego jednostki po ich przydatności dla społeczeństwa owe Kretenki to kompletne... kretynki. Bo przecież "żyły dla siebie". W przeciwieństwie do "patryjoty", który żyje dla dobra ogółu.

      Usuń
    19. powala na kolana (ze śmiechu, choc przez łzy) konstatacja, co ludzie potrafia wyczytać z kilku prostych, żołnierskich zdań. To coś nieprawdopodobnego!
      Mam w dupie do jakij cywilizacji kogos zaliczasz. Jesli musisz szufladkować, to swiadczy tylko i wyłacznie o twoich brakach intelektualnych.
      "To prawda, że spory odsetek kobiet brzydzi się macierzyństwem."

      no cos ty! nie może to być. To już nie podatki i brak skrobanek na życzenie powoduje katastrofę demograficzną? Sam do tego doszedłeś, czy jednak ktos cię naprowadził?
      Bo tu jest właśnie pogrzebany pies zdychającej cywilizacji, a nie w zasiłkach, złobkach , przedszkolach itp.

      Bie zamierzam się zajmować klinicznym przypadkiem niejakiej kiry, bo mnie ani ziabi ani grzeje. Ot, ujadający ratlerek myslący że zaszczeka kogoś na smierć. Leję na nia i na jej opinie. Acz jest idealnym przykładem, wręcz wzorcem, dlaczego własnie mamy szczególnie w Polsce katastrofę demograficzną, której skutki zaczną się ujawniać już za jakies 10-15 lat.
      Takich kir sa w Polsce miliony. Pierdolisz chłopie jakbyś orczykiem bez łeb oberwał , że ja kogokolwiek zaganiam do rodzenia dzieci. Znajdx mi jeden przykład, że kiedykolwiek, w jakimkolwiek kontekście coś podobnego napisałem. Bzdura kolportowana przez tę chorą psychicznie egoistyczną makolągwę. Wręcz przeciwnie. Uważam , że te wszystkie kiropodobne mariolki, zajmujące się całe dnie piłowaniem paznokci, pieprzeniem głupot w necie - nigdy żadnego potomstwa nie powinny mieć. Bo byłaby to tylko wielka szkoda dla dzieciaka. Takie kiry powinno się raz w miesiącu, profilaktycznie wyskrobywac. Na wszelki przypadek. Żeby swoich chorych genów nie roznosiły dalej.
      Pisze od lat o zapaści demograficznej ukazując jej przyczyny i skutki. Coraz bardziej widoczne, coraz dotkliwsze. problemem tym zajmują się politycy, naukowcy, dziennikarze (są jeszcze tacy w Polsce) z trwoga przygladający się niekorzystnym trendom. Jesli to jest dla ciebie biadolenie biadolenie staruszków za starymi dobrymi czasami, to jesteś zwyczajnym idiotą, acz rozróżniającym jakies cywilizacje. Pies ci maćku morde lizał, bo wznieść się ponad niski pułap swojego widzimisię, w stanie nie jesteś i zobaczyc długofalowe skutki decyzji takich kirów i innych mariolek pomnozene przez miliony takich jak one. Dotarło czy gdzieś tam się obija w pustej łepetynie

      Usuń
    20. "[...] problemem tym zajmują się politycy, naukowcy, dziennikarze [...]"

      ... a wystarczyłoby zrobić CZWÓRKĘ dzieci. Choćby tyle. I niżu demograficznego by nie było. Zamiast pierdolić swoje własne żony, wolą pierdolić o cudzych.

      Niestety, upośledzony ojczulek DWÓJKI dzieci tego nie dostrzega. Może jego samego urodziła jakaś durna egoistyczna mariolka?

      Usuń
    21. pieprzysz jak potrzaskany jakoby przyczyny niechęci do macierzyństwa polskich kobiet, to byli nieodpowiedni faceci w naszym umęczonym kraju. Gówno prawda. Jakoś te wszystkie mariolki i kiry siedza z jakimis facetami. Konserwatywnie zakładam, że nie tylko razem ogladaja telewizję.
      Jesli, jak pieprzysz bez sensu, z polskich facetów byli w większości takie nieudaczniki, to tych par by w Polsce nie było.
      Par polsko-arabskich choć przybywa, to jednak nie jest to jakiś (póki co) zatrważający odsetek.
      Nie ma miesiąca, żeby polskie media i mendia nie donosiły o kolejnej durnej pipie, która przejrzała na oczy i wypierdalała z arabowa szybciej od samolotu. Nic tak nie uczy rozumu jak kop w mordę od miłujacego ją araba...
      Polskie kurwiszony po prostu jeżdżą się głównie rżnąć z arabusami do egiptu czy innej tunezji. Jeszcze samolot nie wylądował w kurorcie, a one juz pytają gdzie tu najbliższe habibi party. Przywożą co najwyżej nowe rodzaje syfilisu. Zreszta żaden arab takiej suki by nie chciał za żonę, gdy ja miał ile i jak chciał wraz z innymi czterdziestoma alibabami.
      Dla polskich i innych europejskich kurwiszonów sa oni atrakcyjni, bo jedyne kobety w pełnej krasie moga zobaczyć w kurortach to seksturystki z Europy. Więc ładują w to gówno ile wlezie....

      Pierdolisz też głupoty mniesłychane o rasistowskim podtekście. Jakim,. kurwa, cudem, z mixu durnej mariolki i niepismiennego poganiacza wielbłądów miałby wyrosnąć naukowy geniusz??/
      Czytasz czasem co pieprzysz czy tak pieprzysz bo lubisz się czytać.

      Dzieje potęgi europejskiej to nie czasy jakiegoś parzenia się z dzikimi z buszu , tylko czasy "katolskiego terroru" w Hiszpanii czy Portugalii. To czasu wiktoriańskiego purytanizmu w Anglii czy okres swietności katolstwa w 160-17 wiecznej Polsce.
      TAk więc bzdety o wyższości wielorasowych społeczeństw popychaj takiej kirze. Ona chwyta takie bzdury jak wygłodzony pelikan.
      A że fakty ogólnie dostępne są inne? A ch*j z faktami gdy bnie pasują do koncepcji?
      Takie to lewackie, postepackie i toleranckie. Lepiej juz odkryc się nie potrafisz...
      bez pozdrowień

      Usuń
    22. Czytając Niedzisiejszego rozumiem, dlaczego nawołuje się do strzelania do wściekłych psów. Uciekło toto ze schroniska i kąsa...

      Usuń
    23. Napisze krótko by nie tracić przerwy.

      Podatki? Brak żłobków i przedszkoli?
      To wszystko są istotne przyczyny ale najważniejszą jest ukształtowana przez ten chory system STRUKTURA SPOŁECZNA!

      To ona sprawia, że w warunkach niestabilności gospodarczej ludzie ubodzy boją się mieć dzieci.
      Urodziwe kobiety zaś z zaciśniętymi zębami wychodzą za mąż za bogatych dupków, bo innych facetów NIE MA a żyć trzeba ( dokładny opis był w długich postach ), rodzą im nieliczne i chore na hemofilię czy inne bielactwo potomstwo, zaś "odżywają" na wakacjach w różnych Egiptach czy Tunezjach w wiadomy sposób przyprawiając o biblijny płacz i zgrzyt zębów wrzeszczących prawaków.

      Struktura społeczna jest już ukształtowana, można by powiedzieć, że szambo się już rozlało do tego stopnia, że nawet obniżenie podatków spowoduje GIGANTYCZNY poślizg w pojawieniu się cudu gospodarczego. A zatem można mówić o podawaniu antybiotyku nieboszczykowi....


      Kurna Maciek

      Usuń
    24. Niedzisiejszy! Skończ te swoje konfabulacje autorytarny wrzodzie!
      Gdzie ja napisałem, ze mamy się między-rasowo integrować akurat z Arabami? Ja tylko napisałem dlaczego europejskie kobiety jeżdżą do Arabowa na seks-wakacje. Nigdzie nie napisałem, że ze związku mariolki i poganiacza wielbłądów wyjdzie geniusz! Ani że związków europejsko-arabskich jest wiele milionów! Konfabulujesz ty potrzaskany prawacki chamie! I widzę, że innego języka niż knajacki nie znasz, więc takim do ciebie teraz przemawiam.

      Bez odbioru!


      Kurna Maciek

      Usuń
    25. nie chcę być niegrzeczny, ale wal się na ryj sklerotyczny zboku. Kto napisał:
      "Moją z kolei tezą jest to, że obecnie Biała Człowieka jest straszliwie zdegenerowana i to na poziomie genetycznym.
      Załatwiła się na własne życzenie poprzez wielowiekowe pielęgnowanie czystości rasy co doprowadziło do chowu wsobnego czyli skumulowanego kazirodztwa. "

      Ja? pomine pieprzenie niebywałego w świecie durnia o bogatszej puli genowej arabstwa czy może jeszcze afrykańskiego murzynstwa, bo mi pekną zajady. Nie ma w historii ludzkości ji eszcze nie było bardziej hermetycznej społeczności jak społeczności islamskie.
      Poza tym przytaczane rasowe bzdury są watrt tylko gówna, które masz w łbie.
      Na zakonczenie tego nierównego pojedynku, tylko jeden jedyny przykładzik, który obala te twoje pierdolenie na miazge.
      Żydzi. Poza muslimską, to najbardziej zamknięta i hermetyczna od tysięcy lat społeczność, kultywowana sztywno przez tysiace lat. I co? degeneracja puli genowej (sic!!!) polegająca na największej ilości nagród Nobla wśród wszystkich narodowści świata! i to nie magrody pokojowe jak burak obama. To Einstein i wielu , bardzo wielu znakomitych naukowców, matematyków, artystów. To geniusz finansowy jak dymać chciwych, głupich i pazernych gojów z kasy.
      Twoje chore teorie rasowe sa tak beznadziejnie głupie, ze aż nie chce się czytać.
      Arabstwo od wieków obraca się tylko i wyłaćznie w swoim kregu kulturowym. Tam tatuś nawet woli córkę wydać często za kuzyna, żeby obcy jej nie dymał, Barani łbie, o świecie współczesnym wiesz mniej niz zero.
      Że też tacy głupcy i ignoranci zaśmiecają blogosferę....

      Usuń
    26. Masz zajady ? to obrzydliwe,nie dziwię się,że masz tylko dwoje dzieci.

      Usuń
    27. Już się ciota musiała wtrącić.

      Oppressor.

      Usuń
    28. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    29. @ Kurna Maciek

      Twoja teoria o genetycznej degeneracji białej rasy jest baaardzo naciągana. Podobnie jak sugestie, że nie ma już wartościowych białych mężczyzn. Sama jestem z cudownym, acz niebogatym mężczyzną. I nie zamieniłabym go na innego. Dzieci mieć pewnie nie będziemy (no chyba, że w okolicach czterdziestki uznam, że to ostatni dzwonek i...), ale to żaden problem. DLA NAS żaden problem, dodam. ;) A że ktoś inny skamle, że przez miliony takich jak ja "biała człeka" wymrze? No to niech się bierze za robienie bachorów. I to szybko.

      Usuń
    30. Biała człowieka jest zdegenerowana i tylko ktoś z wyższych sfer, któremu codziennie służba wmawiała że jest najśliczniejszy na świecie może tego nie wiedzieć.

      Gdyby tę degenerację porównywać do choroby alkoholowej, to przytaczane przykłady Sarmackiej Chwały czy "katolskiego terroru" w Hiszpanii czy Portugalii można porównać do etapu, gdy się ma łeb ze stali, codziennie wchłania kilkukrotną śmiertelną dawkę alkoholu i przenosi góry.

      Dzisiejsza Biała Człowieka to degenerat chłepcący denaturat.
      Każdy obecny żul kilka lat wcześniej góry przenosił i dokonywał "bohaterskich" czynów do których normalny trzeźwy człowiek nigdy by nie dokonał. Ale czy na tej podstawie mamy domniemywać że alkohol pity w nadmiarze to samo zdrowie?

      Co do Żydów. Są oni bardzo hermetyczni kulturowo i religijnie. Ale nie rasowo. Poza tym, nawet jeśli żenili się w obrębie własnej rasy, to jednak sporo podróżowali bo nie byli przypisani do ziemi jak pańszczyźniani chłopi. Arabowie z kolei są porozrzucani na dużym obszarze więc można o nich mówić wszystko i nic.


      >>nie chcę być niegrzeczny, ale wal się na ryj sklerotyczny zboku. <<


      Trudno jest mnie rozśmieszyć, ale ci się udało! Przecież od zawsze rozmawiasz TAKIM językiem gdy ktoś choć na milimetr ma inne zdanie niż ty. Nawet Dibeliusowi już podpadłeś a on to ma anielską cierpliwość.
      Strasznie nie panujesz nad sobą! Albo byłeś rozpieszczonym paniczykiem z dobrego domu, którego wszystkie zachcianki spełniano, albo w najlepszym wypadku bardzo rozpieszczonym jedynakiem.



      Kurna Maciek


      PS. Narobiłeś masę literówek i błędów ortograficznych w swoich postach, ale w odróżnieniu od twoich prawackich kolegów nie będę ich wskazywał ani wytykał. Gdy arystokracja nie ma za grosz klasy, musi mieć ją cham.

      Usuń
    31. Kiro! Chyba nieuważnie czytałaś moje posty.

      Nie pisałem, że nie ma wartościowych facetów, tylko że nie ma takich, co by RÓWNOCZEŚNIE był wartościowy i bogaty.

      Bogaty, by NA BANK utrzymać Twoje potencjalne dziecko, czyli mający oszczędności lub nieruchomości do sprzedania, aby w czasach dłuższego kryzysu czy bezrobocia mógł zapewnić Tobie i DZIECKU jako taki BYT. Bo dziecka nie da się zahibernować na czas bezrobocia a odmrozić gdy już będzie co jeść. Dziecko potrzebuje jeść CODZIENNIE a niedożywienie w okresie dojrzewania rzutuje na całe życie! Na Zachodzie jest ciut lepiej, bo tam istnieje porządny socjal, aczkolwiek specjalistami w jego pobieraniu NIE jest raczej Biała Człowieka!

      Czy Twój chłop Kiro jest na tyle bogaty i na tyle odporny na dzisiejsze zawirowania na rynku pracy, że utrzymałby dziecko i nie dopuścił do zjawiska powielania nędzy?

      Nie musisz odpowiadać mi. Wystarczy że odpowiesz sama sobie.


      Kurna Maciek

      Usuń
    32. "Biała człowieka jest zdegenerowana i tylko ktoś z wyższych sfer, któremu codziennie służba wmawiała że jest najśliczniejszy na świecie może tego nie wiedzieć."

      musze przyznac rację. Nie cała rasa, ale pewna pula genowa, np podnoszace kwestie rasowej degeneracji. Jednak wyjątek nie czyni reguły.....

      Usuń
    33. "Dzisiejsza Biała Człowieka to degenerat chłepcący denaturat."

      nikt sobie rodziny nie wybiera. współczuję....

      Usuń
    34. @ Kurna Maciek

      Mój chłop, jak przecież w ostatnim komentarzu napisałam, bogaty nie jest. Ale gdybym tylko choćby odrobinę chciała (i on też), to na pewno uzyskalibyśmy przy dziecku pomoc rodziny. Moja matka latami nakłaniała mnie na potomstwo, gdyż dla niej celowa bezdzietność to oznaka głupoty. I w końcu to ucięłam w bardzo nieprzyjemny, wręcz bolesny - oczywiście dla niej - sposób.

      Nie wmawiaj mi zatem, cny Maćku, że to bieda jest główną przyczyną bezdzietności. Jakby tylko bogaci mieli się rozmnażać, to już dawno byśmy wyginęli. Kobiety NIE CHCĄ mieć dzieci. Nawet rzekome patriotki. No chyba, że poza granicami państwa polskiego. ;)

      Ciekawe: Ty piszesz o zdegenerowaniu białej rasy, inni zaś upierają się, że jest ona o wiele inteligentniejsza od takiej choćby rasy czarnej.

      Usuń
    35. No to w pewnym sensie jesteście bogaci. Bo w razie draki możesz jednak liczyć na matkę. Dzisiejsze życie stało się bardzo niestabilne. To że mamy DVD i plazmy ( a prababki nie miały ) nie znaczy, że jesteśmy bogaci. Praca dziś jest a jutro nie ma! Aż tak niestabilnie to nie było nigdy! Zwróć uwagę, że większość dzisiejszych matek to bardzo ubogie emerytki, które nie tylko nie pomogą a jeszcze im trzeba pomagać.

      Poza tym Afryka ma jedną przewagę nad Białą Człowieką.
      Tam nie ma obowiązku szkolnego! Analfabetyzm jest powszechny a jedyną troską rodziców jest dzieci wyżywić, a wykształcić to już nie!
      Gdy dzieci podrosną mogą się zająć młodszym rodzeństwem i ... pracować w polu. Nikt tam rodziców nie zamknie za nieposłanie dzieci do szkoły a samych dzieci do bidula nie wyśle! Może rodzina mieć i kilkanaścioro dzieci i nie oznacza to nędzy, a wręcz przeciwnie!
      Więcej siły roboczej i więcej siły bojowej, by sąsiedzi ziemi nie zabrali.

      A w Europie przede wszystkim edukacja dzieci kosztuje krocie!
      Jaka to przyjemność rodzić córkę wiedząc że ma 70% szans na zarabianie "na asfalcie" a jakieś 30% by do końca życia biedować na śmieciówce?

      Mnóstwo też kosztuje mieszkanie. A w Afryce wraz z braćmi można postawić chatkę z suchych pni i trzciny. W Europie taką chatkę zaraz by rozjechali buldożerami jako samowolkę budowlaną.
      Już Dibeliusowi opisywałem uroki sorgo. Mam nadzieję że pamięta.


      Ale OK Kiro! Nie czepiam się. Widzę dziwne emoticonki w Twoim tekście. Pewnie Twoja wersja sarkazmu.


      Kurna Maciek

      Usuń
    36. "Albo byłeś rozpieszczonym paniczykiem z dobrego domu, którego wszystkie zachcianki spełniano, albo w najlepszym wypadku bardzo rozpieszczonym jedynakiem.".Protestuję ! NIKT z DOBREGO DOMU nie mówi takim jezykiem,czy rozpieszczony czy nie.Właśnie ta mowa tych pseudo paniczyków pokazuje z jakiego są środowiska.Im bardziej rozpaczliwie chcą uchodzić za "paniczyków" czy panow,tym bardziej się demaskują.to jest co najwyżej wzbogacona hołota,ktorej się we łbach z nowych pieniędzy pop.....ło i zieją pogardą.HOŁOTA.SZLAM ludzki.A tobie odbija,że z czyms takim gadasz.Chyba cos chcesz sam sobie udowodnić.

      Usuń
    37. No cóż..Chyba czas na podsumowanie.
      Drodzy Państwo -przeciwnicy konserwatystów: jeżeli publicznie wygłasza się opinię - jak to zrobił pan kurna Maciek - że się nie spotkało dotąd uczciwego konserwatysty,a następnie jak gdyby nigdy nic wchodzi się na blog Dibeliusa - zadeklarowanego ,znanego sobie od dawna, k o n s e r w a t y s t y ,korzysta się bez zahamowań z jego gościnności ,dając pokaz nieprawdopodobnego,kompulsywnego wręcz gadulstwa - to reklamowanie siebie jako arbitra elegantiarum jest zabiegiem z góry skazanym na niepowodzenie.
      Zadeptaliście Państwo wszelką tu dyskusję i finiszujecie trollingiem

      Kłaniam się


      Usuń
    38. Juggler w roli obiektywnego arbitra - dobre... :)))

      Usuń
    39. @ Alibaba

      No tak, poza Jugglerem czy Kurna Maćkiem wszyscy jesteśmy mniej lub bardziej wulgarni. To nie tyle wieś (choćby i umysłowa), ile autentyczna pogarda dla drugiej strony. Tu musimy się wszyscy uderzyć w piersi.

      Usuń
    40. Szybko,jadowicie i ...pudło,panno Kiro.Jak zwykle
      To jest moja o c e n a ;)))

      Usuń
    41. Ależ to oczywiste, że to Twoja o c e n a . Dlatego tak zabawnie brzmi, kiedy piszesz o PODSUMOWANIU.

      Podsumować to nas może Dibelius.

      Usuń
    42. Drogi Jugglerze. Akurat Dibelius konserwatystą NIE jest. Ongiś był liberałem a od jakiegoś czasu zaczął się skłaniać ku narodowcom. Widzę Jugglerze, że niezbyt uważnie przyjrzałeś się sprawie i ludziom.
      Czasem rozmawiam ostro, ale prawie zawsze merytorycznie. Prawie, bo czasem na bluzg odpowiadam bluzgiem. Czasem inaczej się nie da!

      Nie zadeptałem dyskusji. Co najwyżej zadeptałem Towarzystwo Wzajemnej Adoracji i Przytakiwania, które jest zbyt miałkie umysłowo, by dyskutować. Zauważ, że tam gdzie nie ma Kurna Maćka tam pod felietonem pokazuje się nędzne paręnaście postów, które można sklasyfikować wyłącznie jako festiwal lizidupstwa. Żeby być sprawiedliwym, przyznam że czasem Jugglerowi czy EwieL zdarzy się z czymś nie zgodzić i wtedy dochodzi do Protokołu Rozbieżności. Zauważam to i doceniam.

      To prawda! Wspomniałem o tym, że nie spotkałem dotąd uczciwego konserwatysty. Jednak uczyniłem to na zupełnie innym blogu. Więc skąd o tym wiedziałeś Jugglerze? Śledzisz mnie z własnej inicjatywy czy na czyjeś zlecenie?

      Przeciwnicy konserwatystów? Jest nas tu jak widać niewielu. Kim wy jesteście, skoro byle Kurna Maciek tak bardzo was uwiera?
      Czy ja tu stoję z baseballem? Albo mam w odwodzie 40 rozbójników jak Alibaba, którego ni cholery nie znam, ale którego teraz pozdrawiam tytułem postawionej diagnozy?

      Byłem już na wielu blogach związanych z zupełnie innymi tematami i zauważyłem jedną rzecz. Jeśli ktoś naprawdę CHCIAŁ merytorycznie dyskutować, to robił to, a plączące się posty trolli i bluzgaczy po prostu ignorował pozostawiając je bez odpowiedzi wmyśl zasady "nie karmić trolla". A Dibelius przecież ma "spłuczkę" Czyżby odmówił Wam jej użycia? No i gdzie jest Dibelius? Coś zacichł ostatnio.

      Kurna Maciek jako Arbiter Elegantiarum? Nie było to moim zamiarem i nie po to tu przyszedłem. Zwróć uwagę że dyskusję rozpocząłem od MERYTORYCZNEJ wymiany argumentów z Dibeliusem. Stałem się nim mimo woli, gdy co poniektórym "jaśnie panom" turańska słoma wyszła z butów.

      Co poniektórzy z tutejszych lubią tango. Mam do niego stosunek obojętny a zatem ani nie pochwalam ani nie potępiam.
      Lecz nie sposób nie zauważyć jednej rzeczy. Prawdziwi tangueros i prawdziwe tangueras tym się cechują, że skupiają się na tym co umieją najlepiej, więc im byle bluzg czy gwizd z trybuny nie przeszkodzi a marnym tancerzy powali na glebę jedno spojrzenie Kurna Maćka.

      @Alibaba.

      Trochę się mylisz. Co prawda język co poniektórych daje dużo do myślenia, lecz widziałem autentycznych herbowych w realu, którzy bluzgali jak żule. Oczywiście potrafili też być grzeczni i dworni, ale tylko wobec równych sobie. I nie wiem, czy degeneracja arystokracji sięgnęła dna i jest to tendencja globalna, czy tylko nasza szlachta jest tak wybrakowana i sturaniona. Z zagramanicznymi herbowymi miałem jak dotąd za mało doświadczenia. Ale faktem jest, że w netcie każdy kto chce może zgrywać Księcia Pana choć w realu nim nie jest ni hu hu.
      Tylko głupi Kurna Maciek tego nie robi.


      To by było tyle


      Kurna Maciek

      Usuń
    43. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    44. No to rzeczywiście coś przeoczyłem:

      "Ponieważ jestem konserwatystą, nie uprawiam seksu kiblowego – a więc jestem kołtunem, opowiadam się za utrzymaniem obowiązującego prawa aborcyjnego – a więc jestem katotalibem /.../"
      Dibelius 12 lutego 2014


      Miłego dnia

      Usuń
    45. A nie wziąłeś poprawki na to, że to mógł być po prostu sarkazm w stylu Dibeliusowym? Nie zauważyłeś, że ten gościu ma dość specyficzne poczucie humoru? Purononsens obcy mu nie jest.


      Kurna Maciek

      Usuń
    46. @ Kurna Maciek

      "Przeciwnicy konserwatystów? Jest nas tu jak widać niewielu. Kim wy jesteście, skoro byle Kurna Maciek tak bardzo was uwiera?"

      W tym wypadku nie możesz na mnie liczyć. Nie jestem przeciwniczką konserwatyzmu, podobnie jak nie jestem przeciwniczką "cywilizacji białego człowieka", Polski, chrześcijaństwa. Mnie te rzeczy po prostu nie obchodzą. (Nooo, Polska może o tyle, że to mój dom i nie umiałabym jej wyrwać całkiem z serca.)

      "Tylko głupi Kurna Maciek tego nie robi."

      Oboje pochodzimy ze wsi. Mój pradziadek (tata mamy taty) był rolnikiem. I kto wie, czy nie przyjdzie nam kiedyś uciekać na wieś, gdy rachunki w mieście wzrosną... Jak myślisz? ;)

      Usuń
    47. To ja jestem "świeższych chłopem" niż Ty Kiro. Jestem z tych co jako pacholę OSOBIŚCIE gęsi paśli, więc powiem Ci że masz zbyt wyidealizowany obraz wsi.

      To prawda! Za swoją chałupę czynszu się nie płaci. Ale życie wcale takie tanie tam nie jest. W zapadłych wioskach, daleko od miasteczek gdzie jest jakiś Kaufland czy inna Biedronka ceny w sklepikach są iście paskarskie, zaś swojskie warzywa tylko częściowo amortyzują problem i to też pod warunkiem, ze się jest samemu bezrobotnym i ma czas ten ogródek obrabiać. Bez "wruchania" w tamtejsze układy, możesz zapomnieć o posadzie nauczycielki, urzędniczki w gminie czy też prezeski banku spółdzielczego, bo to są na tamte realia posady złotodajne. Wracać na wieś ma sens ino na starość, gdy się wraca z zagranicy z grubym portfelem i z tych oszczędności żyje. Wtedy się robi za prawdziwego Arbitra Elegantiarum, bo wiejska oligarchia może Ci wtedy naskoczyć. Ale i tu lepiej nie przesadzać bo mogą podpalić.

      Jest jeszcze jedna opcja, ale wymagająca odziedziczenia dużej ilości hektarów albo bycia kimś takim jak Piskorski. To gospodarstwo farmerskie albo młody las finansowany z dotacji unijnych. Mam nadzieję, ze rozumiesz ten wątek Kiro?


      Kurna Maciek

      Usuń
    48. @ Juggler
      Czcigodny Jugglerze
      W czasach gdy wspólnie prowadzilismy blog, Dibelius był konslibem. Obecnie wspomniał o swoich sympatiach do narodowców, akceptujących wartości konserwatywne w sferze obyczajowej. Więc za liberała może uważać go co najwyżej "leberał" , zbyt tępy by zrozumieć na jakim blogu gości.
      Nie zależy mi na śrubowaniu licznika wejść za wszelką cenę, choćby w taki sposób iż na sto komentarzy ze czterdzieści jest dziełem zakompleksionego idioty. A drugie czterdzieści pochodzi od ludzi którzy z dobrego serca, (tak jak choćby EwaL czy Ty) próbują idiocie wytłumaczyć czym jest. Z kolei naiwna wiara w to że złote myśli wypowiedziane na innym blogu uda się zachować w tajemnicy, potwierdzają jedynie moją opinię o przedmiocie rozmowy.
      Próba uczynienia z Maćka arbitra elegancji to najgłupszy pomyśł od czasu gdy cesarz Kaligula mianował swojego konia senatorem.
      Pisałem palcem po ekrenie tabletu więc wybacz usterki korektorskie.
      Poozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    49. Juggler. Skromne podsumowanie tej smetnej przepychanki. Wybacz, ale mnie to merda kto udaje kogo. Kto sie czuje fanatykiem jakiego nurtu społecznego czy politycznego. Mam to w zupie. Dla mnie wazne jest co osoba soba reprezentuje i jakie wartości do dyskusji wnosi.
      W tym wątku dyskusji widać wyraziście, że jak zwykle wątki poboczne zdominowały dyskusję.
      Zamysł Dibeliusa był, ale sprowokowac dyskusje co do przyszłości naszego kontynentu, naszej cywilizacji (również polskiej) spowodowanej samobójczą katastrofą demograficzną.
      Pytań jak najbardziej na czasie, bo inwazja islamska rozwija się w najlepsze, a "nasze" kobiety nie chca sobie psuć figury ciążą.
      Dyskusja jednak zawiązała sie tylko wobec czwartoplanowych watków futurystycznej fabuły, co od razu wytknąłem przewidująco Dibeliusowi. Czyli damskiej "muszelki" i jakiegoś rodzaju nazistowskiej sztucznej macicy do produkcji małych nazistów.
      i tyle po merytorycznej dyskusji. Jak zwykle niektórzy dyskutanci rozjechali się we wszystkie świata strony z wyjątkiem fundamentalnych pytań dotyczacych przyszłości naszych potomków, to nie tylko typowe dla komentów na tym blogu, ale i bardzo symptomatyczne.
      Przykro mi, że dałem sie sprowokować do dyskusji z opetanym manią przesladowczą człowiekiem, ale niestety mam alergię na czytanie kłamstw, fałszu i bzdur. Nic na to nie poradzę, ale gdy widzę, że ktoś pieprzy od rzeczy takie androny, musze zareagować.
      Co więcej uważam ( nie od dziś) że brak reakcji na kolportowanie bzdur w necie, jest milczącą zgoda na ich propagowanie.
      Nie chce mi się powtarzać, ale gdy czytam oszołoma jak to naza rasa się rzekomo zdegenerowała, gdyż pula wielomilionych społeczności się wyczerpała, to śmiech jedynie pusty mnie ogarnia.
      Zachwyt postepaków nad "cudownymi" wynalazkami, które jeszcze nie wiadomo jakie będa, jak będą działać na żywym organizmie człowieka, przypominają mi tylko i wyłaćznie próby Pol Pota organizacji życia społecznego w Kambodży. ten sam chory entuzjazm dla chorych ideoi. Byle było inaczej niz dotychczas, aby tylko byc w awangardzie przemian. Aby tylko obalić stary porządek. A dalej się zobaczy.
      Przytaczanie ofiarom losu faktów, iz to w czasie rzekomego terroru katolickiego w Hiszpanii i Portugalii dokonano największych odkryć geograficznych, budzi ich chory sprzeciw. Ot, buntują się,m bo to burzy ich wyobrażenia o świecie. Świat wykreowany w boiurach Gramciego.
      Rewolucja przemysłowa dokonała się w Anglii w czasach wiktoriańskich. Wielkie odkrycia pchające nas technologicznie o całe dekady dokonywano w czasach wiktoriańskiej smuty.
      itd itp
      Przypominanie o faktach ludziom z zaczadzonym umysłem, jest pozbawione sensu. Ludzie, którzy chca kłócić się z faktami, nie powinni wypowiadać się publicznie, a jedynie kłócic się z sufitem w pokoju bez klamek...
      nie chce mi się na razie więcej w ten deseń. Nie mam niestety Twojej kompresji przekazu.
      pozdrawiam

      Usuń
    50. @Kurna Maciek - owi bluzgający herbowi to dowód na degenerację tychże .Czy dla Ciebie dobry dom = herbowy dom ? to ja wymiękam.I jeszcze jedno -chłopie ,masz albo spore kompleksy ,albo jesteś ubogim zawistnikiem ,albo mało ludzi znasz i tylko sobie wyobrażasz
      "Nie pisałem, że nie ma wartościowych facetów, tylko że nie ma takich, co by RÓWNOCZEŚNIE był wartościowy i bogaty " .Napisz,kmiotku,ze TY nie znasz .Ja nie widziałem Antarktydy.

      Usuń
    51. Ja nie będę próbował dokonywać podsumowania. W tym wpisie w prowokacyjny sposób przedstawiłem problem. Gdybym znał pewną i wiarygodną odpowiedź, to zawarłbym ją w treści.
      Natomiast oczywiste jest, że spadek dzietności jest skorelowany z zamożnością społeczeństwa np. PKB per capita. Najniższa dzietność jest w Hongkongu (rasa żółta) i Singapurze (rasa mieszana). Wydaje się, że rozwiązaniem jest mniejszy poziom socjalizmu np, USA, Turcja - pomimo średnio względnie wysokiego PKB są klasy mniej zamożne, które mają wyższą dzietność, Jeśli społeczeństwo potrafi zapewnić dzieciom tych klas niższych możliwość edukacji, pracę i możliwość awansu społecznego to system by prawidłowo działał. Ale pokonanie socjalizmu wydaje się utopią, skoro ogarnia on nawet USA...

      Usuń
    52. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    53. Dibeliusie, czytając niektóre komentarze mogę tylko załamać ręce. Niektórzy są tak durni, że oskarżają zwolenników sztucznych macic o nienawiść do tradycji, normalności i cholera wie, czego jeszcze; do głowy debilowi nie wpadnie, że sztuczna macica jest JEDYNYM rozwiązaniem, które pogodziłoby interes kobiety i nienarodzonego dziecka (w przypadku, gdy kobieta nie chce lub - co się zdarza nierzadko - NIE MOŻE nosić dziecka we własnym brzuchu). Kiedy natykam się na takie chore oskarżenia, to pozostaje mi tylko machnąć ręką na "cywilizację białego człowieka". A czytajcie dalej, debile, o milionach abortowanych dzieci; a jęczcie, że baby "takie głupie som", że dziecków nie chcom rodzić. Widocznie dostajecie przy tym megaorgazmu. Wieczne paplanie, międlenie ozorem, ostry onanizm wymęczonymi do bólu hasełkami typu "zagłada Europy", "hedonizm", "wymieramy"... Ale kiedy pada jedno futurystyczne, ale teoretycznie możliwe rozwiązanie, rozlega się wycie, że to gwałt na naturze i że tylko nienawidzący normalności popaprańcy mogliby coś takiego proponować. Tiaaa...

      Dlatego można tylko ryczeć ze śmiechu, kiedy się czyta o potrzebie dyskutowania o "problemie demograficznym". Każdy rozsądny człowiek WIE, iż wszelkie odgórne próby zwalczenia "plagi" bezdzietności nie mają niemal żadnych szans powodzenia. Piszę "niemal", gdyż wyobrażam sobie, że za kilkadziesiąt lat ktoś w rozpaczy wysunie pomysł przymuszania kobiet do rodzenia dzieci. Bo innej drogi dla białasów nie będzie.

      Oczywiście mogą też - niczym mędrzec widzący stumetrową falę walącą prosto na niego - pogodzić się z tym, że jako rasa - czy im się to podoba, czy nie - wymierają.

      Usuń
    54. I ta możliwość edukacji Dibeliusie jest kluczowa. Cywilizacja okcydentalna i nie tylko ona jest od niej uzależniona jak od narkotyku. Edukacja jest obowiązkowa i CHOLERNIE droga (pomimo he ha... bezpłatności), a nie posłanie dzieci do szkoły skutkuje odebraniem dzieci i umieszczeniem ich w bidulu. A zatem z samego PKB niewiele wynika. Najwyższa dzietność jest w krajach biednych w których nie ma obowiązku szkolnego. I nie ma prawa budowlanego lub ono w praktyce nie działa. Na przykład w krajach Afryki czy takim Bangladeszu.
      Niska dzietność w Hong Kongu czy Singapurze pomimo bardzo wysokiego PKB, wynika z tego, że tam jest ciasnota i horrendalne ceny mieszkań, co sprawia, że tylko "szczęściarze" którym rodzice wcześnie odumarli i zostawili "chatę"mogą myśleć o założeniu rodziny i zrobieniu sobie dzieci. A zatem nie traktujmy PKB jak fetysza, bo 1 dolar ma różną siłę nabywczą w różnych miejscach świata. A zatem dla takich społeczności jak Singapur nie ma demograficznego ratunku poza... wykupieniem kawałka terytorium innego kraju lecz to jest pomysł mało realny. A moda na coraz nowsze smartfony? Nie można na smartfony zwalać winy za brak dzieci. Te coraz nowsze smartfony Azjata z Hongkongu kupuje na otarcie łez w obliczu całkowitej nierealności zakupu mieszkania i założenia rodziny. Tanienie rzeczonych smartfonów i plazm powoduje zjawisko pozornego dobrobytu.

      Przybyszowi ze Średniowiecza taki Singapur może się wydać krainą niewyobrażalnego dobrobytu. Dopóki... nie zachce mu się kupić mieszkania, założyć rodziny i mieć dzieci. A gdy jeszcze mając dzieci zderzy się z obowiązkiem szkolnym, zrozumie że zachwycając się pozorami nawarzył sobie okrutnego piwa. Jeśli będzie miał jako taki kontakt z rzeczywistością, z przerażeniem zauważy, że publiczny system szkolny jest picowny, i czekają go HORRENDALNE koszty zajęć dodatkowych dla swego potomstwa, a ich nieponoszenie oznacza, w warunkach morderczej konkurencyjności lub/i nepotyzmu skazanie swojego potomstwa na los tanich niewolnic seksualnych.

      I wtedy wróci ( o ile wehikuł czasu jeszcze działa ) z podkulonym ogonem do swego Średniowiecza, by znów biedować mając jednak świadomość, że jego i potomstwa los jest przynajmniej stabilny.


      >> Wydaje się, że rozwiązaniem jest mniejszy poziom socjalizmu np, USA, Turcja - pomimo średnio względnie wysokiego PKB są klasy mniej zamożne, które mają wyższą dzietność, Jeśli społeczeństwo potrafi zapewnić dzieciom tych klas niższych możliwość edukacji, pracę i możliwość awansu społecznego to system by prawidłowo działał. <<


      Ze szczególnym naciskiem na "Jeśli społeczeństwo potrafi zapewnić dzieciom tych klas niższych możliwość edukacji, pracę i możliwość awansu społecznego..."


      I tu niestety jestem pesymistą Dibeliusie. Bo to jest już nierealne zważywszy na to, że kapitalizm w obecnej formie wyczerpał swoją misję. Dawny kapitalizm zaspokajał ludzkie potrzeby na skalę wcześniej niespotykaną, ten nowszy za pomocą reklamy wmawia ludziom nieistniejące potrzeby, telemarketerzy nękają propozycjami nowych smartfonów, bo jak nagle przestaniemy konsumować, przyjdzie zapaść, przy której Wielki Kryzys wyda się nam zabawą przedszkolaków. Edukacja robi się coraz droższa i droższa, państwowy papierek ma wartość makulatury, a oświata publiczna wciska przestarzałą wiedzę i istnieje tylko już po to, by nauczyciele i czapka urzędnicza miała pracę i przywileje. I żadna propaganda nie może już tego faktu ukryć.
      I ten strach przed niemożnością NALEŻYTEGO wykształcenia swojego potomstwa jest JEDNĄ Z PRZYCZYN marnej dzietności.
      Postępująca degeneracja białej rasy powoduje z kolei, że nie ma powrotu do wczesnej epoki przemysłowej, gdyż dziś znikomy odsetek Białych mógłby pracować tak ciężko fizycznie jak robotnik z czasów wiktoriańskich. Napakowany sterydami łysol, choć wygląda zdrowo nie wytrzymałby ani jednej 12 godzinnej zmiany w wiktoriańskiej fabryce bo tacy łysole szybko się męczą, a taka harówka to zupełnie co innego niż kibolska ustawka.

      Usuń
    55. CD2

      I obawiam się, że tylko cofnięcie technologiczne jest w stanie zapewnić pracę wszystkim. Chyba że ktoś ma jakiś pomysł na wykreowanie i zaspokajanie nowych potrzeb, które nie będą sztuczne i dadzą kolejny oddech gospodarce.

      I tu widzę Dibeliusie temat na kolejny post. Bo od GOSPODARKI i PERSPEKTYW wszystko się zaczyna.


      Socjalizm ogarnia nawet USA, bo jest na niego niestety zapotrzebowanie. Ludzie czują, że gospodarka żywiąca się sztucznie wykreowanymi potrzebami zbliża się nieuchronnie do betonowej ściany, więc mają zapotrzebowanie na bezpieczeństwo zamiast wolności. Bo innego rozwiązania na horyzoncie nie widać...


      Pojawił się tu wątek Twojej politycznej przynależności. Rozpoczął go juggler. Ponoć kiedyś deklarowałeś się jako konslib.
      Czyli konserwatywny liberał.
      Z tym, że istnieją dwie interpretacje kim taki konslib jest.

      Pierwsze to połączenie konserwatyzmu obyczajowego i liberalizmu gospodarczego.
      Drugie to konserwatywne podejście do doktryny liberalizmu i jej zasad Wolność Własność Sprawiedliwość.
      Nie oznacza to konserwatyzmu jako takiego, ale konsekwentne pilnowania czystości doktryny liberalnej, by nie doszło do zapaskudzenia pojęcia liberalizmu do jakiego doszło dziś, gdy w USA liberals znaczy tyle co socjaldemokraci, a ci z kolei tyle mają wspólnego z liberalizmem ile ja z Fryderykiem Barbarossą.

      Do którego gatunku konslibów się zaliczasz lub ongiś zaliczałeś, mam nadzieję odpowiesz sam, by rozwiać panoszące się po tym wątku wątpliwości.
      Bo liberalny konserwatysta, to zupełnie coś innego. Bo przynajmniej w polskich realiach to oznacza wszystko lub zarazem nic.



      @ Kira

      >> Oczywiście mogą też - niczym mędrzec widzący stumetrową falę walącą prosto na niego - pogodzić się z tym, że jako rasa - czy im się to podoba, czy nie - wymierają. <<<


      I obawiam się, że na tym się skończy. Tak jak skończyła moja wiejska ciotka, co będąc ciężko chorą nie chciała przyjmować żadnych leków, bo ten to Żydzi wymyślili, a inny z kolei paskudny w smaku, a gdy jej zaproponowałem, by przed połknięciem "zapakowała" pigułę w kęs przeżutego chleba, stwierdziła że to poniżające, sprzeczne z naturą i (sic!) kojarzące się z eksperymentami w niemieckich obozach. No i umarła...


      Tym pesymistycznym akcentem kończę.


      Kurna Maciek

      Usuń
    56. Kiro! Słyszałaś kiedyś o takim filmie jak "Opowieść Podręcznej" lub jak kto woli w oryginale"The Handmaid's Tale". I niechaj nikt nie mówi że to nie na temat. Wizja futurystyczna ale bez żadnych sztucznych macic.
      Znalazłem tylko wersję anglojęzyczną na youtube. Oto ona

      http://www.youtube.com/watch?v=h5fxWCLLPZo


      Dobranoc Kiro


      Kurna Maciek

      Usuń
    57. "Wydaje się, że rozwiązaniem jest mniejszy poziom socjalizmu np, USA, Turcja - pomimo średnio względnie wysokiego PKB są klasy mniej zamożne, które mają wyższą dzietność,"

      w ten sposób Dibeliusie wkrótce dojdziesz do podawania jako przykładów takich mocarstw jak Sudan czy Mali. Tam tez jest wysoka dzietność i niski PKB. Nie wiem skąd u Ciebie ta obsesja, że PKB czyli JEDEN Z WIELU wskaźników zamozności społeczeństw ma jakiekolwiek znaczenie w emografii. To bzdura kolportowana przez tzw liberałów , która ma tyle wspólnego z prawda , ile oni wszyscy z inteligencja. Jeśli zestawisz sobie kraje z wysokim PKB z jednej strony, a z dugiej strony tabeli fertility rate, to stwierdzisz, że ŻADNYCH korelacji nie ma.
      Dlaczego? Bo to zależy od warunków kulturowych w danym kraju.
      W Turcji nie jest zbyt wysoki PKB i FR jak na kraj islamski, bo część jego jest europejska i skutki polityki Ataturka wciąż są żywe. Część islamska wiocha itp rozmnaża się jak króliki, czyli jak muslimy w Europie. I stąd wyzsza dzietność przeciętna kobiet we Francji, UK, czy Beneluxie niz w Polsce, bo spora część muslimów "nadrabia" za białych, którzy z potomstwa mają psa lub kota.
      W Stanach FR nadganiają Latynosi i czarnoskórzy
      ITD itp mógłbym tak długo ale po co i tak każdy wie lepiej i po co się produkować.

      na koniec tylko jedno zdanie, które mnie po prostu rozwaliło:

      "Oczywiście mogą też - niczym mędrzec widzący stumetrową falę walącą prosto na niego "

      po prostu gdy to przeczytałem, padłem na glebę i rżałem przez 20 minut jak chory psychicznie koń. Dzieki kirze mam zapewniony dobry humor na najbliższy tydzień. Wielkie dzięki :-)

      Usuń
    58. Słowo "koń" jest tutaj zupełnie zbędne. Ale cieszę się, że Niedzisiejszy ma taki dobry humor. W końcu ja też się dobrze bawię, gdy małodzietni skamlą o egoizmie bezdzietnych.

      Usuń
    59. "do głowy debilowi nie wpadnie, że sztuczna macica jest JEDYNYM rozwiązaniem, które pogodziłoby interes kobiety i nienarodzonego dziecka ".Jezu....
      ...durne konserwy zamiast zachwycić się i bronić własną wirtualną piersią znaczenia nie istniejącej technicznej zabawki,zwykłej bajki,dziecinady - to te konserwy dalej swoje,że bajki bajkami,bicie piany,biciem piany,internetowe bzdurne wojenki,wojenkami,a rzeczywistość skrzeczy - prawdziwe macice,w przeciwieństwie do sztucznych - istnieją ,zapaść demograficzna też,a rojenia o Stalowym Szczurze i jego sztucznej macicy to tylko forma internetowych warcabów dla internetowych bojowników..O sztucznych macicach można dyskutować w aspekcie moralności na przykład,czy futurologii,ale na litość boską jako lekarstwo na demograficzną zapaść jest to bzdura,nonsens zupełny,
      dziecinada .Tego nie sposób traktować serio.Czyście ludzie,poszaleli?
      Subindyw /subiektywny indywidualista/ to jest coś niebywałego.Zagryzie realnego,istniejącego człowieka w obronie i d e i bzdurnej,nie istniejącej technicznej zabawki;)
      Huston,mamy problem:znosi nas w kierunku Jowisza, bo te podłe konserwy ukradły Ziemię.

      http://www.youtube.com/watch?v=fPpRCppmARg

      Usuń
    60. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    61. @ Juggler

      To raczej pieprzenie o moralności nieistniejącej technicznie zabawki jest durnotą. Podnieciliście się z N. jak dzieciaki, a teraz co, wycofujesz się? :)

      Tak, ja wiem, wiem - do Ciebie NIGDY nie dotrze, że albo się taką sztuczną macicę stworzy, albo NIE będzie rozwiązania problemu aborcji. Nie będzie - bo i jak ma być? Narzekajcie dalej na rzeczywistość. Zapluwajcie się, toczcie jałowe spory. Przecież ja widzę, jak się N. zapluwa. Jak skamle i syczy z bezsilnej złości. Zamiast zrobić 4-6 dzieci, zionie jadem na bezdzietnych. Cholernie mnie to bawi: to wasze zatruwanie się bezproduktywną gadaniną, to wymyślanie rozwiązań, to ciskanie gromów na kobiety, rząd, etc. Te jakże serio reakcje na żartobliwe pomysły Dibeliusa... Super ubaw.

      Usuń
    62. @Kira
      Super.Policzymy ilość komentarzy i porównamy?Wyjdzie nam ,kto sie zapluwa;)

      Dziewczyno,czy Ty sie czytasz?
      Rozumiesz,co mówisz?
      Uznałaś już za normę sprzeczne z biologią szaleństwo - to,że cywilizacja białego człowieka uważa własną reprodukcję,ciągłość - za sprzeczne z własnym interesem!!!.
      Problem,w sposób oczywisty,leży w hierarchii wartości i w aberracjach w obrębie obecnych zawirowań modelu tej cywilizacji.Żadne techniczne zabawki nie pomogą.Żadne sztuczne macice,fiuty,ani mózgi
      Zgryźliwy tłumaczy Ci jak dziecku,a Ty dalej swoje.

      Aha,tak na marginesie:
      nie przepadam za damska wulgarnością i złośliwością ale nie robi to na mnie wrażenia.Podobnie jak krzyki;)

      Pozdrawiam

      Usuń
    63. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    64. @ Juggler

      Uwielbiam takie teksty. To wasze żałosne onanizowanie się abstrakcją. No właśnie: terror abstrakcji - oto wasz problem. Ale w końcu o czym WY moglibyście pisać, jak nie o tym??? Podaje się - choćby fantastyczny, choćby i dziwaczny, ale jednak - konkret. Coś, co może powstać za lat pięćdziesiąt lub trzysta - ale MOŻE. I oto pojawia się Juggler, który jeszcze nie wie, z czym się to coś je (bo tego czegoś jeszcze na świecie nie ma) i zaczyna wyć o końcu świata. Bo Juggler nie rozumie, że bełkot o hedonistach, upadku białej rasy, biologicznym szaleństwie czy zagładzie Europy NIC nie da - no, poza złudnym poczuciem, że się "omawia problem".

      No ale przecież owo złudzenie jest dla was bardzo ważne. Inaczej mielibyście wyrzuty sumienia, że nie zajmujecie się problemem niżu demograficznego. Tiaaa... Kiedy kończyłam podstawówkę, myślałam, że im człowiek starszy, tym mądrzejszy. Kiedy kończyłam studia, wiedziałam już, że wśród starszych jest tak wielu idiotów, że można się albo załamać albo śmiać z nich. W porządku, Jugglerze, piszcie dalej o egoizmie współczesnych kobiet, o "zawirowaniach modelu cywilizacji", o wywróceniu świata wartości na nice. Piszcie elaboraty, tatusiowie dwójki dzieci. Ja się mogę zapluć, owszem, ale tylko ze śmiechu.

      Macie z tego chociażby maleńki orgazmiczek???

      Usuń
    65. @ Kurna Maciek

      Przepraszam Cię, Maćku, ale w powodzi tego wycia o upadku białej rasy (którego najlepszym dowodem jest taplanie się w bagnie abstrakcji przez rozmaitych małodzietnych dziadziusiów, którzy mają czelność pisać o cudzym egoizmie) zagubił się gdzieś Twój komentarz.

      Jasne, że znam "Opowieść podręcznej" - ale tylko film. Fantastyka? Jak czytam tych panów, to coś mi się wydaje, że zrozpaczona, przerzedzona biała Europa może się i do tego posunąć. Bo najgorszy konkret jest lepszy od pieprzenia o abstrakcjach.

      Usuń
    66. O,wypraszam sobie.Nigdy nie wyję w obecności kobiet.To krępujące;)
      I budzi w nich niewłaściwe skojarzenia;))
      " Fantastyczny,nieistniejący k o n k r e t"
      To mi wystarczy.Madame,została Pani wyliczona do zera;) Przy takim sposobie definiowania konkretów dalsza dyskusja byłaby niegodziwym pastwieniem się.nad adwersarzem;)

      Kłaniam się.po podjęciu nieudanej,niestety próby zawycia;)))

      Usuń
    67. Dyskusji nigdy nie było. Przecież wy nigdy niczego nie zaproponowaliście.

      Usuń
    68. Żeby nawet juggler zrozumiał. Dyskusja byłaby wtedy, gdyby ktokolwiek nawet będąc oburzonym na sztuczną macicę ( przecież to nie jest zabronione a takowa macica nie ma obowiązku się podobać ), przedstawił ROZWIĄZANIE ALTERNATYWNE będące w opozycji do tejże macicy.
      Ale jak dowiodłem w innych postach zdolność do dyskusji wygląda marniutko, marniutko. Realność pomysłu sztucznej macicy jest dyskusyjna, ale powiedzcie sami, czy przybędzie dzieci od festiwalu przytakiwania towarzystwa wzajemnej adoracji?


      @Kira

      Oczywiście miałem na myśli film. I też mam podobne przemyślenia do czego zrozpaczona Biała Człowieka mogłaby się posunąć.
      Jest i wersja z lektorem PL, ale niestety płatna bo na chomiku.
      Chętnych zapraszam.


      Kurna Maciek

      Usuń
    69. @ Kurna Maciek

      Mnie to już nie będzie dotyczyć.

      Usuń
    70. Dyskusja byłaby wtedy, gdyby ktokolwiek nawet będąc oburzonym na sztuczną macicę ( przecież to nie jest zabronione a takowa macica nie ma obowiązku się podobać ), przedstawił ROZWIĄZANIE ALTERNATYWNE " Fantastyczny,nieistniejący k o n k r e t"
      Takie cos durniu dawno wymyslono. Pewnie nie slyszales. Nazywa sie kobieca macica...

      Nie, myslalem ze juz wiekszej od porannej dawii humoru ten narcyz mi nie zapewni. Mylilem sie. Ja pierdykam . ten rodzaj odmozdzenia i glupoty kest ponad moja przepone. Nie wiem. Moze chce nas w ten sposob wykonczyc?
      Czego teraz mozemy sie spodziewac po indywidualnej moralnosci i nieistniejacym konkrecie?
      Nieistniejace fakty? Nieprawdziwa prawda?
      Cos niesamowitego. W dodatku uwaza sie za medrca....

      Chca nas dobic . Kiedys popelnilem tekst o terrorze glupcow. Po co? Nie wiem. Widze tylko poglebiajaca sie psychoze niekumatych. I ich solidarnosc. Dobrze im razem. Cieplo od wzajemnego przyklepywania swoich durnot. Gdyby wiedzieli jak sa durni....

      Usuń
    71. "Realność pomysłu sztucznej macicy jest dyskusyjna, ale powiedzcie sami, czy przybędzie dzieci od festiwalu przytakiwania towarzystwa wzajemnej adoracji?"

      Nie pierdolo. Dzieci przybywa tylko od seksu bez zabezpieczen w dni plodne kobiety .Nikt ci tego nie powiedzial dotychczas? Czemu zawsze musze byc pierwszy....

      Usuń
    72. @ Kurna Maciek

      No to się czegoś dowiedzieliśmy. Istnieje coś takiego jak prawdziwa kobieca macica. I coś takiego jak seks. :))) Problem niżu demograficznego został rozwiązany. A problemu aborcji nie było nigdy. Sztuczna macica? Po co to komu? Kobiety przeca rodzom na potęgę. Wystarczy uprawiać seks bez zabezpieczenia.

      A tak na serio: ręce opadają...

      Usuń
    73. Kiro! Niedzisiejszego można lubić albo nie, ale należy docenić, że chłopak się stara jak może, choć ciężko mu to idzie, użyć argumentów merytorycznych, choćby przeplatanych bluzgami ale widać inaczej nie potrafi.


      Przeto odpowiem:


      >>Nie pierdolo. Dzieci przybywa tylko od seksu bez zabezpieczen w dni plodne kobiety .Nikt ci tego nie powiedzial dotychczas? Czemu zawsze musze byc pierwszy.... <<


      A wyobraź sobie Niedzisiejszy, że wiedziałem skąd się biorą dzieci i co należy robić aby je mieć. I wyobraź sobie, że większość Polek też to wie!

      A zatem nie w tym rzecz, że Polki nie wiedzą skąd się biorą dzieci, bo DOSKONALE wiedzą, tylko że rodzić dzieci NIE CHCĄ!

      A nie chcą dlatego, że zgodnie z ( między innymi ) Waszymi wrzaskami nie są już zaczadzone toksycznym romantyzmem, i doskonale wiedzą, że "Jakoś to NIE będzie!!!"
      Gdy matka rodzi dziecko, martwi się o nie, bo nie w tym rzecz, by mieć dziecko dla samego mania dziecka, ale też w tym, by dziecko było szczęśliwe, nie trafiło do mamra i nie było skazane na los niewolnicy seksualnej, lub w najlepszym razie wiecznie niesamodzielnej materialnie osóbki łapiącej umowy śmieciowe.
      Rodząc dziecko trzeba mieć POMYSŁ, co będzie za lat 5, 10 czy wreszcie 20!


      >>>Takie cos durniu dawno wymyslono. Pewnie nie slyszales. Nazywa sie kobieca macica... <<<


      A słyszałem że takie coś dawno wymyślono. I nawet wiem, jak wygląda!

      Tylko że jak wspomniałem wcześniej, taki jest z tejże macicy obecnie w Polsce pożytek, jak z samochodu w kraju, gdzie nie ma ANI KROPLI benzyny, przez litość nic nie wspomnę o oleju silnikowym czy płynie hamulcowym. A zatem w takim kraju samochód jest to bezużyteczne urządzenie służące temu by stało i widowiskowo rdzewiało. I niczego nie zmienią buńczuczne wrzaski tych, co mieszkają w krajach, gdzie benzyna jest w CIĄGŁEJ dostępności, przez co samochód może służyć do tego, do czego faktycznie służyć ma!


      >>>Nie, myslalem ze juz wiekszej od porannej dawii humoru ten narcyz mi nie zapewni. Mylilem sie. Ja pierdykam . ten rodzaj odmozdzenia i glupoty kest ponad moja przepone. Nie wiem. Moze chce nas w ten sposob wykonczyc? <<<


      Ja i narcyz? Jakbym był narcyzem tobym strugał na tym blogu albo Jaśnie Pana albo chociaż amerykańskiego milionera, chwaliłbym się ósemką drobiazgu i z wyżyn swego milionerstwa z pogardą patrzył na tępego łysola co z dwójką dzieci gardłuje za zwiększeniem dzietności a także na tych, których zwyczajnie na dzieci nie stać. Wtedy mielibyście prawo nazywać mnie narcyzem albo i jeszcze ostrzej. Ale jak widzicie, ja tego NIE czynię, już prędzej chłoptysie Tuska i co poniektórzy z Was, którzy z racji znacznie mniejszych możliwości niż Tuskańczycy ( bo los rzucił zbyt daleko od konfitur ) mogą się już tylko nerwowo rozglądać za jakimś kundlem do skopania dla zabawy, jak na Turniów ( od cywilizacji turańskiej ) przystało.


      >>> Cos niesamowitego. W dodatku uwaza sie za medrca....


      Ja? Za mędrca? Znam lepszych w te klocki od siebie. Zapewniam!


      >>>Chca nas dobic . Kiedys popelnilem tekst o terrorze glupcow. Po co? Nie wiem. Widze tylko poglebiajaca sie psychoze niekumatych. I ich solidarnosc. Dobrze im razem. Cieplo od wzajemnego przyklepywania swoich durnot. Gdyby wiedzieli jak sa durni....<<<


      A gdybyż wiedzieli jak bardzo są durni ci, co pragną przyrostu naturalnego ZA WSZELKĄ CENĘ! Przykładu nie trzeba szukać daleko.
      Wystarczy popatrzeć na pierwsze lepsze osiedle postPGRowskie.
      Tam "króliki" mnożą się jak króliki nie myśląc o tym co będzie jutro.
      Dwunastka drobiazgu? Też się zdarza, i to U NAS a nie w żadnej tam Afryce! I co? Serce roście? Toż te dzieciaki nie wypracują emerytur dla wrzeszczących staruszków, tylko będą ostro drenować budżet zapełniając sobą poprawczaki i zakłady karne! No i będą wdzięcznymi popychadłami i kundelkami do kopania, z czego Ojczyzna pożytku mieć nie będzie, a co najwyżej przyniesie ukojenie niektórym z Was.

      CDN

      Usuń
    74. Nie pisze tak dlatego, że PGR-usami gardzę, bo jakiż byłby ze mnie wtedy Kurna Maciek. Ja po prostu jako realista wiem, że te dzieciaki nie mają ŻADNYCH szans na sensowną edukację, a współczesna gospodarka NIE potrzebuje już więcej robotników niewykwalifikowanych.
      Edukacja takowych dzieci istnieje TYLKO W MARZENIACH I PLANACH co poniektórych blogowych Jaśnie Panów, czy Carów bez Imperium. W realu tych szans NIE MA i nie widać perspektyw by kiedyś były.

      A tak na deser. Sarkastycznie umieściłem link do filmu pt "opowieść podręcznej", który to film jest twórczą kompilacją mojej tezy o degeneracji białej rasy, a także pomysłów, jak pomimo tego uratować Przyrost Naturalny. Pomysłów, które Wam chodzą po głowie, ale panicznie boicie się wyartykułować je otwartym tekstem. Wciąż czekacie na frajera, który to zrobi za Was, by Wasze rączki były zawsze czyste!?


      I to tyle...


      Kurna Maciek


      PS: No dobra! Chyba zrezygnuję z klątew pod adresem konserwatystów. Im więcej czytam o konserwach, tym bardziej większość z tutejszych konserw "nie pasuje ni cholery do obrazka" z literatury. Bo chyba mam tu do czynienia z kryptototalniakami a to trochę inna bajka.

      Usuń
    75. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

      Usuń
    76. O tym że współczesny konserwatyzm nijak nie pasuje do maćkowego paranoicznego wyobrażenia o takowym, wie od dawna cała blogosfera. Więc radzę tymi lekturami (ani chybi jakieś agitki z epoki Bieruta) napalić w piecu. I nie rzucać już więcej KLĄTEW pod adresem konserwatystów a zacząć zaglądać do słownika ortograficznego. Pójście do szkoły podstawowej dla pracujących też byłoby dobrym rozwiązaniem.

      Usuń
    77. Turański car nie byłby sobą, gdyby ostatnie słowo nie należało do niego.
      No cóż! Czas przywyknąć. A czepianie się słownictwa rodem ze ściany wschodniej, z której pochodzę i nigdy tego nie ukrywałem godne jest co najwyżej snobów i blogowych carów bez imperium.


      Kurna Maciek

      Usuń
    78. W sumie to nie powinienem się temu dziwić, bo w Turańskim Świecie albo jest się Carem albo kundlem do kopania dla zabawy! TERTIUM NON DATUR!!! A może lepiej będzie "третьего не дано"?


      Kurna Maciek

      Usuń
    79. Dwie myśli, dwa komentarze, tego chyba nie wypada opisywać. Stan umysłu znajduje odbicie w pisanych tekstach. Bida z nędzą drogi Maćku. Proponuję powrót do gnoju i świnek - a ty już wiesz co mam na myśli.

      Oppressor

      Usuń
    80. Świnie to inteligentne zwierzęta. W przeciwieństwie do niektórych ludzi.

      Usuń
    81. mam juz dość tego zmatolenia i solidarności durniów. Najgorsze, że nikt (poza Jugglerem) tym matołom nawet nie powie , że są matołami i dlaczego. Większośc woli omijać to cos z daleka, udawać że nic się nie stało, albo woli prywatne wojenki. Jestem zdegustowany ta postawą.

      "Tylko że jak wspomniałem wcześniej, taki jest z tejże macicy obecnie w Polsce pożytek, jak z samochodu w kraju, gdzie nie ma ANI KROPLI benzyny,"

      nie pisze tylko o Polsce, bo Polskę znam słabo. Nie mieszkam w Ojczyźnie juz od 13 lat. Pisze o całej europejskiej cywilizacji jako całości. Tu kasy na zasiłki nikt nie żałuje. Sa 2 letnie urlopy macierzyńskie i co? I jajco. Takich kir sa tu miliony i mają w dupie swoją przyszłość.

      Ja i narcyz? "
      teraz już tak. ten przytyk był do niekumatej twojej kolegówny

      "Ja? Za mędrca?"

      jak wyżej, za określenie które na takim matole jak ty nie wywarło porazającego wrażenia, jak na każdym z trzycyfrowym IQ. :" Nieistniejący konkret". To trzeba gdzieś zgłosić. Niechsię ludziska uśmiechną z rana....

      "A gdybyż wiedzieli jak bardzo są durni ci, co pragną przyrostu naturalnego ZA WSZELKĄ CENĘ! "

      za jaką durniu wszelką cenę? Prognozy dotyczące waszej marnej przyszłości i przyszłości moich potomków uważasz za pragnienie przyrostu za wszelką cenę? Napisałem yntelektuale że potomstwo takiej kiry i innych mariolek najchętniej bym wyskrobywał raz w miesiącu. Żeby pula genetyczna sie nie degenerowała .

      Usuń
    82. Skoro Polskę znasz słabo do czego sam się przyznałeś, to może poudzielaj się na jakimś anglojęzycznym blogu.

      No i wiem skąd paniczykostwo. Myślisz że jak w UK jest niezły socjal na dzieci to w Polsce też jest? Tak! Jeśli Ty coś widzisz przez okno to znaczy że wszyscy mają ze swego okna taki sam widok?
      Najłatwiej walnąć pięścią w stół i ryczeć że nawet w Oświęcimiu, nawet na Kołymie kobity przecież dzieci rodziły? Już nie pomnę, czy to Ty tak ryczałeś czy Twój kumpel Łysy.
      Mieszkasz przecież w politpoprawnym kraju. Pobij ty z małżonka jakiegoś Pakistańczyka, a potem spróbuj urodzić w więzieniu a potem chrzań sobie o Oświęcimiu!


      Kurna Maciek

      Usuń
  7. Twoja wizja przebiła Huxleya. Wybór jak pomiędzy nazizmem, a komunizmem. Nadaje się tylko do odrzucenia. Bo to zła idea była.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strach pomyśleć, co napisałby Huxley, gdyby żył we współczesnych czasach...

      Usuń
    2. "Nowy wspaniały świat" jest rewelacyjnym rozprawieniem się z totalitaryzmem miłości. Godny polecenia każdemu, kto ma ciągoty, by w imię wyższych wartości zaglądać ludziom do sfery ich intymności. Od lewaków do ultraortodoksów wiary. Więc niewiele by musiał zmieniać.
      Troszkę obawiam się przywoływać tego wybitnego myśliciela na Twoim forum, bo przecież słynął on z liberalnego stosunku do substancji zmieniających postrzeganie. Mam nadzieję, że nikt z Czcigodnych nie poczuje się zniesmaczony. Tym bardziej, że Huxley prezentował styl przyjmowania tychże środków na sposób można rzec naukowy, a nie nastawiony na bezmyślne robienie z mózgu budyniu. Co, jako przeciwnik ćpania, jestem w stanie zaakceptować. A biorąc pod uwagę zachwyt naszej cywilizacji Muszelką Kiełbasą, zaczynam postrzegać jako możliwość szybkiej ucieczki to świata wyższych doświadczeń dla osób obarczonych słabszym charakterem.

      Usuń
    3. Podobnie z narkotykami eksperymentował nasz Witkacy. Uważam, że artyści po zbadaniu przez lekarza, psychologa i psychiatrę oraz wydaniu opinii policji mogliby mieć odnawianą co rok licencję na zażywanie narkotyków, wykupywanych w aptece na podstawie recepty lekarskiej.
      Natomiast dostęp do narkotyków który obecnie ma młodzież poprzez dilerów uważam za zbrodnię.

      Usuń
    4. Jestem przeciwny biurokratyzacji każdej sfery życia ludzkiego, nawet nie chcę z tego specjalnie żartować, bo blogosfera stała się ostatnio nadmiernie poważna. Pewnie są nieliczne jednostki, którym narkotyki mniej szkodzą w ten sposób, że owocują twórczością, którą możemy doceniać. Nie widzę sensownego rozwiązania, które może pozwolić człowiekowi rozsądnemu na skorzystanie z tych środków bez obaw, że brzytwa trafi w łapy małpy.

      Usuń
  8. Twój pomysł Dibeliusie jest obarczony sporą wadą. Taka co rok odnawiana licencja to pomysł sowiecki, w którym to Państwo i jakiś tępy urzędas decydowaliby kto jest godzien miana artysty a kto nie godzien. Gdyby powierzyć to Państwu, wybitne jednostki dożywotnio kiblowałyby w psychiatryku ( przeca geniusz normalny to nie jest ) a na rynku sztuki brylowaliby mierni bierni ale wierni ( albo rozmodleni w wydaniu konserwatywnym ).

    Obecne narkotyki są straszliwie toksyczne i zastanawiam się, czy dealerzy nie dodają do nich jakichś świństew potęgujących uzależnienie.

    I znowu wracam do tematu, który z konsekwencją godną NKWD jest tu spychany w niebyt. Jak to się stało, że w czasach wiktoriańskich wszystkie narkotyki były legalne i mimo to uczyniły dużo mniejsze spustoszenie niż poczciwy alkohol?
    I jak to możliwe, że w czasach mojego dzieciństwa mak lekarski rósł w każdym ogródku w mojej wsi, odwar z makówek był powszechnie stosowanym środkiem nasennym i przeciwbólowym a mimo tego wiem tylko o JEDNYM przypadku, że ktoś się od makowin uzależnił? No i czemu to wszystko jest temat tabu?
    Skoro już tak nienawidzicie narkotyków, to przecież wroga trzeba dobrze poznać. Prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty to Maciuś sobie tak gadasz dla samego gadania. Co to kolegów nie masz? Czy już nie mogą Cię słuchać? O ile sie nie mylę, to w czasach wiktoriańskich te wszystkie narkotyki były dostępne i legalne, ale nie powszechne, jeśli wiesz co mam na myśli. Nie wiem też, dlaczego znając skalę problemów społecznych wywołanych przez alkohol, z uporem maniaka chcesz dołożyć drugą zarazę w postaci legalnych narkotyków - że se te makowiny pożujesz w zaciszu chałupy to Ci nie wystarczy? No i jak w całej tej twojej wiosce jeden uzależnił, to se weź taką wioskę powiększ proporcjonalnie razy tysiąc, albo dziesięć tysięcy i se policz ile będziesz miał uzależnionych. a jak byś nie zauważył, to w sferze sztuki brylują właśnie podobni Tobie "mierni bierni ale wierni", tyle że zanoszący modlitwy do Marksa, Engelsa, Lenina itp ludzka swołocz. Oto wasz świat sztuki.

      Oppressor.

      Usuń
    2. @Maciek,
      Zgadzam się, że pomysł obarczony jest wadą, ale szukam rozwiązania kompromisowego. Obecnie mamy zakaz i czarny rynek z potężną mafią, która rzeczywiście sprzedaje towar toksyczny.

      Usuń
    3. Szanowny Dibeliusie,

      A czy uważasz, że w przypadku legalizacji tego świństwa to te potężne mafie po prostu znikną, albo się przebranżowią? Otóż nie! Przejdą one w zwartym ordynku ze świata przestępczego, do świata legalnych interesów. No cóż, w tym akurat to mamy spore doświadczenie, bowiem zbrodnicza organizacja jaką była PZPR i jej osłona UB, też przecież przeszły w system demokratyczny bez strat własnych i mają się świetnie w nowej rzeczywistości. Tak samo bedzie w przypadku mafii narkotykowych i nie miałbym pewności, że ich dotychczasowe przyzwyczajenia nie znajdą odzwierciedlenia w nowych realiach biznesowych.

      Pozdrawiam serdecznie, TF.

      Usuń
    4. Szanowny Tie Fighterze,
      Związek mafii z rządzącymi już istnieje, więc mafie nie znikną. Uważam, jednak, że lepiej aby nadzór nad dystrybucją narkotyków sprawowało państwo, a nie bezpośrednio mafia. Uważam, że obecnie walka z narkotykami jest pozorowana. Zakaz pełni rolę listka figowego.

      Wiem, że jest przykład Singapuru, ale to miasto-państwo o zdyscyplinowanej, jednolitej społeczności. Równie ostre kary są w Chinach, a czarny rynek narkotykowy kwitnie.
      Serdecznie pozdrawiam

      Usuń
    5. Drogi Dibeliusie,

      Mam taką roboczą hipotezę, że kary karami, ale w Chinach, czy Iranie, to same władze mają swoje udziały w tym biznesie i stąd to ciche przyzwolenia na rozkwit tego procederu. Od czasu do czasu powieszą jakąś płotkę dla zachowania pozorów, a reszta nadal robi swoje. W Singapurze tak nie jest i dlatego tam drakońskie prawo działa.

      Pozdrawiam serdecznie, TF.

      Usuń
    6. @ Tie Fighter

      Cóż, zacznijmy od naprawy Bolandy. Od wieszania skorumpowanych sędziów, polityków, urzędasów. Potem możemy zająć się mafią. :)

      Usuń
    7. @Kira,

      Gdyby zrobić to o czym napisałaś, to można by przyjąć, że 50% problemu mafii przestało istnieć

      Usuń
    8. No ba! Ale czy widzisz na scenie politycznej prawdziwego pragmatyka z krwi i kości i to pragmatyka z zasadami? A nie liżącą dupy pospólstwu - proszę, wybaczcie, obywatele, że mam o was takie zdanie - parodię polityka? Bo ja widzę tylko żałosne cioty skamlące o poparcie. (Uwaga! To nie jest obelga wobec homoseksualistów! Pisząc "ciota" mam na myśli bydlątko bez kręgosłupa moralnego, które jest zorientowane na parę lat pierdzenia w stołek za publiczne pieniążki.)

      Usuń
    9. No cóż, jestem zbyt mało poważny, a i nudny przy tym, aby zagłębiać się taki złożony temat.

      Usuń
  9. Errata: Nie podpisałem się. Oczywiście kreślił się

    Kurna Maciek

    OdpowiedzUsuń
  10. @Niedzisiejszy,
    Nie wiem skąd u Ciebie tak metoda rozumowania, że jak drugi czynnik wpływa na dzietność, to pierwszy nie wpływa. Oczywiście, że na dzietność wpływają także takie czynniki jak religia, rasa, kultura - ale głównym jest poziom zamożności.
    I korelacja jest - faktycznie w Mali jest najwyższa dzietność.Tylko, że to nie jest rozwiązanie dla nas.
    Na hasło "fertility rate" pierwszy z brzegu cytat:

    Developed countries usually have a much lower fertility rate due to greater wealth, education, and urbanization. Mortality rates are low, birth control is understood and easily accessible, and costs are often deemed very high because of education, clothing, feeding, and social amenities. With wealth, contraception becomes affordable. In countries like Iran where contraception was subsidized before the economy accelerated, birth rate also rapidly declined. Further, longer periods of time spent getting higher education often mean women have children later in life. The result is the demographic-economic paradox. Female labor participation rate also has substantial negative impact on fertility.
    In undeveloped countries on the other hand, families desire children for their labour and as caregivers for their parents in old age. Fertility rates are also higher due to the lack of access to contraceptives, generally lower levels of female education, and lower rates of female employment in industry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wziąłem 5 pierwszych z brzegu państw i współczynnik korelacji między fertility rate a PKB per capita PPP wyszedł blisko -0,8. idealna negatywna korelacja (odwrotna proporcjonalność) byłaby dla współczynnika -1

      fertility rate GDP per capita
      Afganistan 5.43 1 100
      Australia 1.77 43 000
      Botswana 2.37 16 400
      Brazil 1.79 12 100
      Singapore 0.8 62 400

      wsp. Korelacji -0.765776669

      Usuń
  11. Mali, to ZDECYDOWANIE nie jest rozwiązanie dla nas! Choćby z powodu takiego, że nie w Polsce wiele nowej ziemi do wykarczowania i osadzenie kolejnych mnożących się jak króliki chłopów. Że już nie wspomnę o tym, że produkcja biomasy europejskich zbóż jest dużo dużo niższa niż prosa czy durry. A w miastach nie ma pracy dla analfabetów-robotników niewykwalifikowanych.

    Czyli nasze pokolenie, pomimo że niby jest bogate bo ma smartfony i plazmy a nasze prababki tego nie miały a rodziły, to jednak prababki miały 2 rzeczy, których my nie mamy i mieć już nie będziemy.

    - nadzieję, że "jakoś to będzie"

    - prymitywniejsza technologia a zatem dużo pracy dla robotników niewykwalifikowanych i niskokwalifikowanych, co dawało nawet latoroślom z biednych wielodzietnych rodzin nędzną ale stabilną ( powtarzam raz jeszcze! STABILNĄ! ) egzystencję.


    Kurna Maciek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maćku,
      Pytałeś o moje stanowisko ideologiczne. Ja nie lubię etykietek i nie przywiązują się do nich. Ale ogólnie poparłbym następujące idee: konserwatyzm - w sensie tradycji i obyczajów, liberalizm ekonomiczny w rozsądnych granicach, potrzebna jest rola państwa w niektórych strategicznych obszarach (nie tylko armia, policja i sądownictwo) oraz ideę narodową.
      Dlatego niepokoi mnie spadek dzietności - ekonomicznie byśmy to wytrzymali, ale nieuchronnie przyjdą imigranci, co już się dzieje w Europie Zachodniej. Co gorsza imigranci którzy nie mają zamiaru się asymilować, czyli de facto kolonizują Europę.

      Usuń
  12. Ładnie z Twojej strony Dibeliusie że odpowiedziałeś.
    Ale jak zwykle za mało konkretów i szczegółów i za mało ogólników.

    Co dokładnie znaczy w Twoim przypadku konserwatyzm w sensie tradycji i obyczajów?


    Kurna Maciek

    OdpowiedzUsuń
  13. Errata: Oczywiście za DUŻO ogólników

    Kurna Maciek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Temat na szersze przemyślenia - ale rzucę parę haseł.
      Szacunek dla religii katolickiej, pomimo konstruktywnej krytyki elementów negatywnych. Tolerancja dla antykoncepcji, seksu przedmałżeńskiego. Tolerowanie homoseksualizmu jako zachowań prywatnych, ale nie jako wojującej ideologii i sztandaru politycznego. Nie potępiam uczestników seksu kiblowego, ale osobiście nie uczestniczyłem i odradzam innym. Negacja genderyzmu jako ideologii usiłującej przekreślić i zdezintegrować tożsamość seksualną płci.

      Usuń
  14. Ładnie z Twojej strony Dibeliusie. Z drugiej strony szkoda, że tak bardzo skupiłeś na człowieczej seksualności. Seks kiblowy jest moim zdaniem związany z Syndromem Braku Chaty, czyli wielopokoleniowym skumulowanym ostrym niedoborem mieszkań. Mnie szczęśliwie też seks kiblowy ominął.
    Genderyzm też potępiam, o ile rozumiany jest jako deprawacja dzieci, które z racji wieku a także Obowiązku Szkolnego nie mogą się przed tym bronić, co z libertariańskiego punktu widzenia uważam za skandal i co gorsza formę zniewolenia. Lecz antygenderowskiej paranoi prowadzącej do ganiania z lagą np Szkota w kilcie oczywiście nie pochwalam lub wręcz z nią walczę, nie dlatego nawet że nie lubię konserwatystów ile dlatego, że nie powstrzymanie DOWOLNEJ paranoi może doprowadzić do totalitaryzmu i znienawidzonej uniformizacji rodem ze wspomnianego filmu pt "Opowieść Podręcznej".


    Ale żeby nie skupiać się wyłącznie na seksualności jak w filmie "Kingsize" ( ciurlać się wam zachciało polococtowcy!!! )

    Gdzie są wg. Ciebie granice wolności słowa, wolności wyznania i krytycyzmu wobec własnego narodu? No i co z "obrazą majestaty" w temacie prezydenta?
    Wolność gospodarcza i jej granice to kolejny temat, ale podejrzewam że na dłuższy post.


    Kurna Maciek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkotów bym nie gonił z lagą. Starożytni chodzili w chitonach lub tunikach i czemu by do tej tradycji, zwłaszcza w lecie, nie powrócić.

      Odnośnie wolności słowa - byłbym za wycofaniem z Kodeksu Karnego paragrafów 135 znieważanie prezydenta, 196 obraza uczuć religijnych, 256 głoszenie totalitaryzmu czy nienawiści i zdecydowanie przeciw wprowadzaniu ochrony lewackich świętych krów - mniejszości seksualnych, umysłowych itp.
      Dezaprobatę dla chamstwa powinniśmy wyrażać publicznym potępieniem, a nie mnożeniem zgłoszeń na prokuraturę.

      Usuń
    2. Pewnie, że tych paragrafów nie powinno być. Przecież są absurdalne.

      Usuń
  15. A to udało Ci się mnie zaskoczyć Dibeliusie. Chiton na taką pogodę jak dziś byłby bardzo miodny. A nie obawiasz się, że podniesie się wrzask, że to nie polska tradycja tylko grecka? I pogańska na dodatek? A skoro już jesteśmy w temacie chitonów, co byś zrobił z niezbyt młodym i roztrzepanym gościem, co wyskoczył z wanny, nago lata po ulicy i krzyczy Heureka?
    Ech! Dziwnymi meandrami chadzają Wartości Narodowe i Patriotyczne!
    Co do kasacji paragrafu 196 przyznam, że udało Ci się mnie zaskoczyć.


    Kurna Maciek

    OdpowiedzUsuń